Plany treningowe na połówkę czerwca...

Ustalenie wpierw celu treningu jest kluczową sprawą.
Ustalenie celu treningowego, który mamy osiągnąć podążając wg jakiegoś planu zdecydowanie pomaga go potem zweryfikować. Łatwo ocenić później co można było zrobić lepiej albo gdzie można było odjąć intensywności i przesunąć w objętość. Z góry polecam taki schemat działania i także w swoim przypadku go powielę prezentując obiecany plan treningowy na czerwiec i ustalone przez siebie cele. Od razu przypominam, że startuję z niskiej poprzeczki wychodzenia z kontuzji (właściwie to cały czas walki z nimi) i raczej jakiegoś wielkiego kształtowania cech motorycznych tu nie będzie. Nie spodziewaj się cudów. Wcześniejsze moje doświadczenia nauczyły mnie budowania od podstaw, w moim przypadku zdrowia. Jeżeli poradzę sobie z moimi problemami potem już pójdzie z górki ;-)



W dalekiej przyszłości - 21 lipca - mam plany startowania w Dyszce Wazówny - I edycji biegu na 10 km w Brodnicy. Rodzinna miejscowość, więc warto by było uzyskać jakiś fajny rezultat. Jednak zanim do tego dojdzie podstawą, jak pisałem wcześniej, jest zdrowie. Po ostatnich mocnych biegach - Napoleońskim (20 maja) i teście Conconiego (25 maja) - znowu lewa kontuzjowana łydka dała o sobie znać. Celem na czerwiec jest przede wszystkim doprowadzenie do tego, aby takie sytuacje się nie powtarzały.

Jak to osiągnąć? Mój pomysł to delikatne zwiększenie objętości biegowej przy zachowaniu ćw. stretchingowych i stabilizacji na tym samym poziomie oraz dołożenie ćw. wzmacniających.


Mój plan treningowy na I poł. czerwca
pon wt śr czw pt ndz
45min Spinning strenght i interval, 15min ćw. stabilizacji - platforma bieg 65-75%HRmax 5,3-7km 45min Spinning endurance, 15min ćw. stabilizacji - platforma bieg 65-75%HRmax 5,3-7km bieg 70-75%HRmax 50 min bieg 70-75%HRmax 50 min

Oczywiście co drugi dzień 20-30 min stretchingu (głównie całe nogi+tułów), ćw. wzmacniające (na razie odwodzenie nogi na m. pośl. śr. i na siłowni hamstringi). Zresztą stretching praktycznie powtarzam codziennie.

Jak widać żadnych wielkich obciążeń, za to spora praca nad stereotypami ruchowymi i techniką. Powinno być lepiej.

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.