Zapalenie Achillesa - pięta achillesowa wielu biegaczy cz.I


Ścięgno Achillesa (piętowe) w całej okazałości
ryc. www.wikipedia.org
Kolejną kontuzja biegową, którą wezmę pod lupę, jest zapalenie ścięgna Achillesa. W związku z dość wysoką częstotliwością występowania tej kontuzji wśród biegaczy, wg niektórych źródeł(1)w USA od 6,5 do 18% biegaczy, powinno być to proste. Jednak z czytaniem kolejnych materiałów sprawa wydaje się wręcz odwrotna. Na szczęście istnieje też sporo zbieżności i dużo o tym przeciążeniu wiadomo. 


Ścięgno Achillesa, inaczej ścięgno piętowe (z łac. calcaneal tendon albo tendo calcaneus,2), jest przyczepem końcowym mięśni brzuchatego łydki (m. gastrocnemius) i płaszczkowatego (m. soleus) do tylno-dolnej powierzchni kości piętowej. Jego szerokość u dorosłego człowieka waha się od 1 cm w najwęższym do 4 w najszerszym miejscu, zaś długość to ok. 15 cm (2). Przedłużając działanie mięśni powoduje zgięcie podeszwowe stopy i pomaga w supinacji i pronacji. Uważane jest za najsilniejsze ścięgno w organizmie ludzkim. Jest też najbardziej zapracowanym ścięgnem. Praktycznie w każdym momencie dwunożnego trybu życia człowieka jego praca koncentryczna i ekscentryczna gwarantuje prawidłowy przebieg ruchu. W opisie fizjologicznym należałoby też zwrócić uwagę na charakter mięśni, których „achilles” jest częścią. Mm. brzuchaty łydki i płaszczkowaty uchodzą za mięśnie posturalne (3). Ten rodzaj mięśni genetycznie starszy charakteryzuje się inną fizjologią, biochemią i rolą w organizmie niż przeciwległy typ - mm. fazowe(4). W związku, z przystosowaniem –m. in. przewagą włókien typu II (wolnokurczliwych i bardziej wytrzymałych, 5) – mięśnie posturalne w wyniku swojej pracy stabilizującej, nawet w normalnych prawidłowych warunkach, mają tendencje do skracania się (4). Jest to często powodem dysbalansu mięśniowego i problemów zdrowotnych ze ścięgnem piętowym.

Zagłębiając się w mechanizm urazu zapalenia ścięgna Achillesa badacze zwracają uwagę na przeciążenia jakim poddawane jest ścięgno. W trakcie biegu siły działające dochodzą do 10-krotnej (1) a w trakcie sprintu nawet do 12-krotnej (6) wagi ciała. Stąd nic dziwnego, że ścięgno poddawane ciągłym obciążeniom, a w trakcie uprawiania sportu dodatkowo wzrastającym, ulega przeciążeniu, a sumujące się mikrourazy powodują osłabienie funkcji i struktury. To błędne koło doprowadza do zapalenia ścięgna. Uszkodzenie może się pojawić na całym przebiegu tkanki (7), jednak zazwyczaj ma miejsce na wysokości 2-6 cm powyżej przyczepu do kości piętowej. Ten obszar najmniej ukrwiony jest najbardziej podatny na degenerację, podrażnienie i ewentualne zerwanie (1).

Korzystając z zagranicznych źródeł zauważyłem znaczną różnicę w nazewnictwie w stosunku do polskich stron www. Anglojęzyczne zwracają uwagę na stopień zaawansowania urazu, miejsce oraz zmiany w okolicznych tkankach i w ten sposób określają nazwę przeciążenia Achillesa, często nawet negując (z biochemicznego punktu widzenia) stan zapalny. W polskich źródłach widoczne jest tylko jednoznaczne zapalenie ścięgna Achillesa. Angielskie określenia, które znalazłem to paratenonitis (1, lub peritendonitis – 6), tendinosis(1,6,7), paratenonitis with tendinosis (1,6,7 ). Oznaczają one kolejno: zapalenie tkanki powięziowej otaczającej ścięgno; degenerację ścięgna bez oznak zapalenia tkanki; kompilację tych dwóch okoliczności. Kolejne określenie tendinitis, często w słownikach utożsamiane ogólnie z zapaleniem ścięgna Achillesa, stanowi określenie na wszystkie podtypy zaawansowania (1), zamiennie z pierwszym podtypem (7) lub w ogóle jest odrzucane, gdyż źle klasyfikuje kontuzje (6, wg autora lepszą nazwą jest tendinopathy). Jak widać angielskojęzyczne strony mimo, że dokładniej skupiają się na detalach urazu są dość niejednoznaczne. Z pewnością jednak w niedalekiej przyszłości wraz ze zdobywaną wiedzą można się spodziewać ujednolicenia stanowisk. 
 
Zdiagnozowanie zapalenia Achillesa, w związku z dużą częstotliwością kontuzji, powinno być dość proste. Jeżeli w trakcie biegania zaczynasz odczuwać ból zazwyczaj w okolicach 2-6 cm od dolnego przyczepu mm. brzuchatego łydki i płaszczkowatego, a w palpacji okolicy okołotkankowej wyczuwasz ból, zwiększoną ciepłotę, podrażnienie, obrzęk, zgrubienie, trzeszczenie prawdopodobnie jest to zapalenie ścięgna. Badacze (1) zwracają uwagę na różne objawy w trakcie danego stopnia zaawansowania przeciążenia. Wyżej przeze mnie opisane świadczą o zapaleniu tkanki otaczającej ścięgno piętowe i jeżeli w palpacji występują rozproszona drażliwość oraz trzeszczenie jest to początek kontuzji (paratenonitis). Kolejny stopień urazu (tendinosis) nie prowokuje bólu, natomiast wyczuć można zgrubienie na tkance i początki degeneracji, która z czasem będzie się zwiększać. Trzeci stan (kompilacja dwóch poprzednich) charakteryzuje się intensyfikacją poprzednich objawów, czyli zwiększonym bólem powiązanym z daną aktywnością ruchową i nie tylko, obrzękiem tkanki okołościęgnistej i tak aż do zerwania ścięgna (1). Tkanka w wyniku degeneracji, osłabienia, pracy w nieprawidłowym zakresie i chwilowego momentu wzrostu obciążenia (aż do przekroczenia progu możliwości zniesienia obciążenia)w trakcie pracy ścięgna piętowego zostaje zerwane. Na szczęście zerwanie następuje stosunkowo rzadko i trzeba nader mocno zaniedbać oraz zbagatelizować uraz, żeby to nastąpiło. Dane podają, że na 100 tys. osób w 8 przypadkach w Szkocji i w 37 w Danii (8) nastąpiło to ostatnie stadium zapalenia ścięgna Achillesa. Warto dodać, że w każdym momencie można także skierować się do swojego lekarza i prosić o skierowanie na badanie rentgenem, USG albo rezonansem. (Taki żarcik na koniec akapitu :-)

Oczywiście nie można przesadzać z diagnozą. Jak wiadomo wszelki trening sportowy polega na nadbudowie zniszczonej niedoadaptowanej tkanki, co w początkowym stadium powoduje dolegliwości bólowe. Dolegliwości dopóty fizjologicznie zdrowe, dopóki zachowana jest odpowiednia proporcja między aktywnością fizyczną a odpoczynkiem. Jeżeli homeostaza w tkance ścięgna nie wraca do normy i ból oraz drażliwość nie mija po 2- 3 dniach jest to delikatny sygnał, że gdzieś coś jest nie tak. Jeżeli ten ból trwa znacznie dłużej jest to kolejne ostrzeżenie organizmu, którego już nie można lekceważyć – gdzieś tkwi błąd. 
 
W swojej krótkiej karierze biegowej miałem dwa momenty dosyć niebezpieczne dla mojego ścięgna Achillesa. Za pierwszym razem miałem okres kiedy to po dłuższym siedzeniu i nagłym wstaniu drażliwość ścięgna była na tyle duża , że ciężko było ustać na wyprostowanych nogach. Nie było żadnych dolegliwości bólowych w trakcie treningu i jakiejkolwiek aktywności, natomiast po szybkiej zmianie pozycji ścięgno było jakby nierozgrzane. Na szczęście, przy zmniejszeniu kilometrażu i zwróceniu uwagi na stretching, samoistnie przeszło. Za drugim razem była już konieczna przerwa od biegania, w trakcie której nastąpiło wzmocnienie mięśni. I tu co ciekawe choć objawy przypominały zwykłe zapalenie ścięgna Achillesa, w rzeczywistości zapaleniu uległo ścięgno m. zginacza długiego palucha. Stąd zwracam uwagę na dokładność w diagnozowaniu, bo jak mówi II prawo Murphy'ego: „Nic nie jest tak proste jak się wydaje”.

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.