Zapalenie Achillesa - pięta achillesowa wielu biegaczy cz.III


Wszystko można wyleczyć, nawet zapalenie Achillesa
Leczenie przeciążenia ścięgna Achillesa jest zależne od zaawansowania kontuzji. Przy szybkim zdiagnozowaniu czasem wystarczy zmniejszenie kilometrażu i większe zwrócenie uwagi na rozciąganie tkanki. Przy bagatelizowaniu i chronicznym zapaleniu często kończy się na zabiegu chirurgicznym. Autor (7) jest zgodny, że im szybciej się zareaguje leczenie potrwa do 3 tygodni, im później może potrwać 3 miesiące, 6 miesięcy a nawet dłużej. Co więcej zrozumienie mechaniki urazu jest bardzo pomocne. Podążając za własnym doświadczeniem autora w przypadku bólu należy przeprowadzić przede wszystkim gruntowną analizę obciążeń treningowych, włączania elementów treningowych, techniki i biomechaniki biegu, sprawności ogólnej mięśni (siła, gibkość, zakres ruchu), historii wcześniejszych urazów i innych czynników ryzyka podanych wcześniej. 


Leczenie na pewno trzeba zacząć od w miarę możliwego wyeliminowania przyczyn zapalenia i zmniejszenia obciążeń treningowych, która jest kluczową sprawą polecaną przez wszystkich autorów. Nie warto słuchać lekarzy, których najczęstszą radą w wielu przypadkach jest zaprzestanie biegania. Wystarczy zmniejszyć kilometraż, unikać wzniesień i treningu siły biegowej, jak i odstawić szybkościową pracę treningową na kilka tygodni (6,7). Przy okazji dobrze byłoby również zrezygnować z aktywności fizycznej wymagającej siłowego zgięcia podeszwowego (1). Zmniejszenie obciążeń treningowych niekoniecznie musi się wiązać ze spadkiem wydolności. Autorzy (1) namawiają do zastąpienia biegania lekkim treningiem pływackim, na cross-trainerze czy nawet kolarskim (z piętami na pedałach) co będzie wpływało na lepsze ukrwienie ścięgna i szybszą regenerację. 
 
Warto także zwrócić większą uwagę na prawidłowy, nie agresywny stretching. Sam osobiście polecam poizometryczną relaksację, tzw. PIR. Dość głośno o tej metodzie w sieci. Jej propagatorem jest osteopata S. Marszałek, który napisał o nim bardzo fajny artykuł, w którym wraz z fotografiami i opisem wyjaśnia praktycznie wszystko (postaram się dołączyć link na stronce). Sam stosuję PIR już od wielu lat w swoim treningu i leczeniu pacjentów. Przy prawidłowym stosowaniu delikatny dla mięśni i bardzo skuteczny. Bazuje na odruchach mięśniowych w porównaniu do rozciągania tzw. balistycznego i innych agresywnych form. Autorzy (6,7) polecają popularny stretching „przy ścianie” rozciągający mięśnie płaszczkowaty (noga zakroczna zgięta w kolanie) i brzuchaty łydki (prosta noga zakroczna). Dodatkowo z doświadczenia proponowałbym zwrócić uwagę na mięśnie kulszowo-goleniowe i rozcięgno podeszwowe (np. pozycje w siadzie prostym i rolowanie stopy na butelce). Oczywiście stretching powinien mieć miejsce zarówno przed treningiem (choćby ze zwróceniem uwagi na kontuzjowane struktury), po (pracujące partie mięśniowe) jak i dodatkowo w trakcie leczenia urazu. Po spadku odczynu zapalnego w tkance i 1-2 tygodniowym stosowaniu technik rozciągających autorzy proponują wzmacnianie mięśni łydki (1, 2, 6,7). Idealnie ćwiczenie to wspięcia stóp na podwyższeniu, ze zwróceniem uwagi na unikanie zbyt niskiego opuszczania pięt. Zaczynamy od skurczów izometrycznych, po czym progresywnie przechodzimy do izotonicznych i izometrycznych z rozciąganiem (praca ekscentryczna) - mających ogromne znaczenie we wzmocnieniu łydki i szybkim powrocie do aktywności (1). Oczywiście wzmacnianiu podlegają obydwa mięśnie – stąd znów ćwiczymy o nogach prostych i zgiętych w kolanach.

Pomocnym w trakcie walki z przeciążeniem ścięgna Achillesa według wielu badaczy (1,6,7) jest zastosowanie w butach biegowych wkładki na piętę podnoszącej tył stopy o 10-15 mm (10 lub ¼ cala (6,7). Zmniejsza to napięcie ścięgna o 10-15% (7). 
 
Oczywiście, tak jak w przypadku każdej kontuzji należy, po każdej aktywności fizycznej zwiększającej stan zapalny, zastosować klasyczną metodę RICE (z ang. R - rest – odpoczynek, I – ice – lód, C – compression – ucisk, E – elevation – uniesienie). Szerszy opis nie ma sensu, gdyż z łatwością wszelkie dane na jej temat można znaleźć w sieci (postaram się umieścić link na stronce), a jej skuteczność jest niepodważalna. 
 
Kolejne środki, po które można już tylko sięgnąć przy pomocy specjalisty, to wszelkie masaże rozluźniające oraz głębokie, aktywne rozluźnianie, taping (1,9), niesteroidowe leki przeciwzapalne (1, 6, 9, tzw. NSAID), ortezy (1), fizjoterapia – przede wszystkim ultradźwięki i stymulacja elektryczna (HVGS, 1,6,7,9), a w ostateczności po zerwaniu leczenie chirurgiczne.

Ja swoje zapalenie zginacza długiego palca, imitujące zapalenie Achillesa i powoli już atakujące ścięgno, leczyłem przez ponad pół roku. Pamiętam do dziś jak kłopotliwa była to kontuzja. Nawet gruntowny stretching i kilka przerw od biegania nie pozwoliło jej wyleczyć. Dopiero po dodaniu progresywnych ćwiczeń i wkładki pod pietę szczęśliwie udało się wyleczyć ten kłopotliwy uraz. Dziś mądrzejszy o tamte doświadczenia życzę Ci po przeczytaniu tego artykułu, aby twoje ścięgno Achillesa nie było twoja pięta achillesową.


Piśmiennictwo:
  1. Achilles tendonitis, L. M. Gottschlich, www.emedicine.medscape.com
  2. http://en.wikipedia.org
  3. Muscle energy techniques, L. Chaitow, Churchill Livingstone 2009
  4. Janda V. Muscles – central nervous motor regulation and back problems. In: Korr I (ed) Neurobiological mechanisms in manipulative therapy. Plenum Press, New York 1978
  5. Norris C. M. 1999 Functional load abdominal training. Journal of Bodywork and Movement Therapies 3(3): 150–158
  6. http://www.drpribut.com
  7. http://runningtimes.com
  8. Achilles tendon injuries and tendonitis, A. J. Saglimbeni, www.emedicine.medscape.com
  9. http://www.sportsinjuryclinic.net

    Wróć do poprzedniej części tekstu...

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.