Zespół ITBS, tzw. kolano biegacza cz.II


ITBS należy do najpopularniejszych biegowych kontuzji
rys. www.saveyourself.ca
Interpretacja tych wszystkich danych pozwoliła autorom wyróżnić wiele czynników ryzyka zwiększających w dużym stopniu szansę na uraz pasma biodrowo – piszczelowego. Niestety trudne jest stworzenie obiektywnego rankingu tych ważniejszych i bardziej wiodących w powstaniu kontuzji, ale na pewno trzeba zwrócić uwagę, że tak jak w przypadku innych urazów, przyczyn zawsze jest kilka (zazwyczaj jedne wynikają z drugich) i dopiero ich zbieg stwarza warunki do urazu. Stąd proszę się nie sugerować kolejnością ich opisu, a starać się je objąć kompleksowo.

Zacznijmy od czynników ryzyka związanych z anatomią i biomechaniką - dawniej ignorowanych, dziś coraz częściej rozważanych i zyskujących poważanie wśród biegaczy. Autorzy (1,2,3,4,5,11,12,13,14,15, 16) w tej grupie przyczyn najczęściej zwracają uwagę na niewydolne mięśnie odwodziciele stawu biodrowego, czyli przede wszystkim m. pośladkowy średni, ale także m. naprężacz powięzi szerokiej i m. pośladkowy mały. Te mięśnie wymieniane, jako nieskuteczne w wyniku rozwijającego się dysbalansu mięśniowego, nie są w stanie ponosić obciążeń, przede wszystkim stabilizacji uda i kolana w trakcie kroku biegowego. Wtórnie powoduje to skrócenie pasma biodrowo – piszczelowego (kolejne wymieniane bezpośrednie przyczyny - 1, 2, 3, 4, 5, 11, 12, 13) i dalsze zapętlenie obciążeń o charakterze powstania punktów spustowych (5) – osłabiających strukturę pasma. Oczywiście wobec tego następujące zmiany w strukturze mięśniowo – powięziowej uda i biodra (2) powodują dalszą dominację m. naprężacza powięzi szerokiej(2; jego niewydolność) i m. pośladkowego wielkiego (14, 15; zły stereotyp ruchowy – o nim za chwilę), co w prostej drodze wiedzie do urazu.

Autorzy (14, 15) zwracają mocno uwagę, że zbyt intensywne włączanie się mm. naprężacza powięzi szerokiej i pośladkowego wielkiego w pracę pasma prowokuje zarówno niedostatek siły m. pośladkowego średniego, jak i zbytnie napięcie struktury pasma (w ten sposób stabilizują miednicę dwa pierwsze mięśnie). Zdecydowanie mogą również do tego prowadzić stereotypy ruchowe w trakcie biegu takie, jak zawijanie nogi do środka z jednoczesnym wywijaniem podudzia na zewnątrz (14), zwiększona wewnętrzna rotacja kolana (4), nadmierne przodopochylenie tułowia (14, 15). 

Oprócz tego wśród piśmiennictwa wymieniane są takie wady biomechaniczne, jak pronacja stóp (stopy płaskie – 1, 2, 3, 4, 5, 11,15), ich supinacja (2), kolana koślawe (2, 13, 15) lub szpotawe (3, 12, 14, 15) różnicę w długości nóg (2, 3, 5, 11, 12, 13, 14, 15), mały zakres ruchu w stawie skokowym (2), słabość albo niedostateczna kontrola mięśni w stawie kolanowym(szczególnie m. czworogłowego - 2), niesymetryczne ustawienie miednicy (12,14,15), skrzywienie kręgosłupa w odcinku lędźwiowo-krzyżowym (14), dysbalans między mm czworogłowym a kulszowo-goleniowymi (13).

Oczywiście równie ważnymi przyczynami prowadzącymi do kontuzji są błędy treningowe i przetrenowanie. Każdy z autorów praktycznie zwraca na to uwagę. Jedynie jeden (11) spycha na dalszy plan zmęczeniowy charakter urazu wskazując na biegaczy mających problem z ITBS przy niskim kilometrażu (od 5 do 10 mil/tydz.) i braku przetrenowania. Rzeczywiście coś w tym jest, gdyż autor artykułu wyraźnie nie był w stanie przez kilkanaście miesięcy dojść do kilometrażu tygodniowego ok. 30km spokojnego biegu bez pojawienia się dyskomfortu i kontuzji w bocznym przedziale kolana. Mimo wszystko to właśnie wcześniejsze błędy treningowe doprowadziły do powstania problemów z niewydolnością pasma. Stąd prawda jest po środku, a unikanie błędów powinno stanowić podstawę przygody z bieganiem. 

Zazwyczaj początkujący biegacz nie zastanawia się dokładając z tygodnia na tydzień kolejne kilometry i chaotyczne intensywności do planu treningowego (o ile taki ma :-). Niestety taka niefrasobliwość z pewnością z biegiem czasu musi skończyć się źle. Za szybko, za dużo, za często – nie daje szansy naszemu organizmowi odpowiednio się zregenerować. Bieganie przy zachowaniu dysproporcji między obciążeniami treningowymi a odpoczynkiem bezlitośnie obnaża wszelkie wcześniej omówione biomechaniczne problemy. Stąd zanim zwiększysz liczbę kilometrów przebieganych w ciągu tygodnia i na poszczególnym treningu, podniesiesz intensywność treningu, włączysz kolejne środki (np. SB – 2,5 czy długie wybieganie - 15) daj najpierw szansę organizmowi na zareagowanie i przeanalizuj czy wszystko jest ok. 

Kolejni autorzy zwracają również uwagę na miejsce prowadzenia treningu. Jeżeli zazwyczaj biegasz po wypukłych, nierównych drogach lub bieżni stadionu (ciągle w tą samą stronę) jesteś w grupie ryzyka urazu (3, 5, 11, 12, 13). Zarówno na stadionie noga zewnętrzna czy na drodze niższa są mocniej obciążane z powodu pochylenia miednicy, większych prędkości i sił rotacyjnych, a co za tym idzie napięcia pasma biodrowo – piszczelowego. Badania (3) na biegaczach „stadionowych” pokazały zdecydowanie asymetryczny rozwój mięśni i dalsze tendencję do obciążania tej struktury. 

Kolejnymi przyczynami wymienianymi przez autorów są zużyte obuwie treningowe (2, 13), nadmierne wydłużanie kroku biegowego (2), zła rozgrzewka i faza wyciszenia po wysiłku (2), płeć (4, 5, 14) – kobiety mają szerszą miednicę, a tym samym przymus zwiększonego przywodzenia uda w trakcie biegu. Jednak to wg niektórych (11) właśnie mężczyźni z racji swojej tendencji do skracania długości tkanek i ich nieruchomości częściej padają plagą ITBS. Do tych wymienionych czynników autor tekstu dorzuciłby jeszcze zły dobór obuwia, jak i brak stretchingu lub jego złe wykonanie.

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.