Czas na roztrenowanie...

Po ostatnim aktywnym eksperymencie i długiej walce z własną ambicją postanowiłem najrozsądniej w świecie zacząć sobie okres roztrenowania. Nic w najbliższym sezonie nie osiągnę podrasowując treningi, maraton w Poznaniu tez już odpuściłem, a przeciążenia do wyleczenia dalej zostały- jak widać wszystko wskazuje w jednym kierunku - roztrenowanie :-). Akurat lokalnie patriotycznie wyszło, że akurat ostatnim biegiem kończącym sezon "startowy" :-D jest Dycha Wazówny. Startowy w nawiasie, bo raczej ten sezon (zresztą jak i poprzednie dwa) daleki był od eksploatacji organizmu i wchodzenia na wyższy poziom. Jednak jak nakazuje teoria sportu, roztrenowanie trza zrobić ;-)

W sumie obciążeń wielkich nie było więc i czas tej regeneracji długi nie powinien być. Zobaczymy jak wyjdzie. Z pewnością warto wykorzystać planowane zmniejszenie liczby godzin zajęć Spinning(r) w klubie w sierpniu. Już we wrześniu po wznowieniu sezonu fitnessowego zapewne ciężko będzie odpocząć. Teraz czas idealny. Przy okazji człowiek powróci do jakiegoś pływania, spokojnej jazdy na rowerze w lesie i  zupełnie zapomni o bieganiu. Oczywiście na parę tygodni zjadę także z ćwiczeń siłowych do raz na tydzień. Porzucę także platformę balansową na rzecz zwykłego (mniej obciążającego) ćwiczenia na podłodze. Wrócę do podstaw ćwiczeń stabilizacji,żeby od początku okresu przygotowawczego zacząć z jakiegoś pułapu. itd. itp.

Ogólnie powinno być fajnie. Do zobaczenia buty biegowe.

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.