Eksperyment "Spinning a bieganie"

zdj. pl.depositphotos.com
W związku z odbytą w sobotę (21.07) Dychą Wazówny postanowiłem przeprowadzić interesujący eksperyment. Eksperyment treningowy, gwoli ścisłości, wykorzystujący fakt prowadzenia przeze mnie zajęć Spinning(r) przez ostatnie 2 tygodnie w liczbie 10 jednostek plus jedno 30 minutowe biegowe BC1. Hipoteza jest prosta: trening zastępczy - Spinning (r), na niskim poziomie wynikowym jest w stanie zastąpić prawie całkowicie ogólny trening biegowy. Oczywiście podkreślam, że wcześniej trochę tego czasu (kilkanaście miesięcy) na bieganie poświęciłem. Bardzo ciekawy eksperyment. W końcu całkowicie in vivo sama prawda i tylko prawda :-)



Ostatnio doszedłem do wniosku, że jednak lepiej wyeliminować biegowe biomechaniczne wady przyprawiające mnie o nawracające przeciążenia, niż próbować jednocześnie podtrzymywać systematyczny trening biegowy (bardzo lekki). Ostatnie 2 tygodnie, podczas których w zastępstwie za koleżankę musiałem poprowadzić dodatkowe zajęcia Spinning (r), w wyniku czego też troszkę brakło czasu na zwyczajne pobiegiwanie, uczyniły ze mnie kolarza-amatora. W związku z tymi okolicznościami sam osobiście na sobie chciałem doświadczyć treningu zastępczego w postaci systematycznej jazdy na rowerze.

Postanowiłem, że miernikiem tego treningu będzie co najmniej powtórzenie wyniku czasowego ze startu w Biegu Napoleońskim na 10 km (20 maj) - 45 minutek. Biegu o trudnej trasie, z 2 km ostrego podbiegu, przy "gorącej pogodzie", przebiegniętego na ok.90 % (ostatnie 2km były mocniejsze). Od biegu minęły akurat 2 miesiące, podczas których odbyłem 45 sesji treningowych o łącznym czasie długości 35 godzin i 25 minut i 39 sekund przy tętnie średnim 153ud/min (78% HRmax), z czego 19 to jednostki biegu (łącznie 11h38min25s, HRśr - 151ud/min - 77% HRmax) a 25 to zajęcia Spinning (r) (łącznie 23h47min14s, HRśr - 155ud/min - 79% HRmax). Kluczowe ostatnie 2 tygodnie, tak jak wcześniej mówiłem to 10 jazd na rowerku (od pon do czw) o łącznym czasie 7h34min34s z HRśr - 154ud/min i jedno bieganko 28 minutowe z HRśr 147ud/min. 

Eksperyment przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Hipoteza została całkowicie potwierdzona. Kilka typowych treningów biegowych, dosyć systematycznych przy niskim tętnie (w okresie poprzedzającym ostatnie 2 tygodnie), przy mocnych równie systematycznych jazdach na zajęciach Spinning (r) pozwoliło poprawić wynik aż o ponad 5 minut. Oczywiście nie bez znaczenia jest fakt, że warunki atmosferyczne w trakcie były sprzyjające (czasem coś poświeciło) i trasa była o wiele łatwiejsza (praktycznie płaska). Jednak przy tak słabym obciążeniu treningowym typowo biegowym (wcześniej 1,5 miesiąca kilometraż 20km/tydz w 3-4 biegach/tydz, a ostatnie 2 tyg tylko jeden trening - 30 min) poprawa jest niesamowita.

Mogę powiedzieć tylko jedno: zapraszam biegaczy na swoje (i nie tylko) zajęcia Spinning(r)

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.