Częsty i wieloimienny ból kolana - PFPS cz. II

rys. hughston.com
Po szerszym omówieniu zespołu bólu rzepkowo – udowego w zakresie teorii spójrzmy na niego od strony praktycznej – przeanalizujmy czynniki ryzyka. Czynniki ryzyka, które występując łącznie z dużym prawdopodobieństwem wiodą nieuchronnie do kontuzji. Stąd jeśli sporą liczbę wymienionych znajdujesz u siebie i nie miałeś styczności z PFPS, proponuję je wyeliminować. Bo tak, jak w przypadku wcześniej opisywanych urazów przeciążeniowych (zapraszam do wcześniejszych tekstów), prawie wszystkie związane są z naszym ciałem, zdecydowanie mamy na nie wpływ i przy odpowiedniej pracy nad sobą jesteśmy w stanie to zrobić.

Podejrzewam, że wszyscy wiedzą od czego zacznę. Oczywistym czynnikiem jest przetrenowanie (1, 2, 3, 5, 6, 8, 14) czy to wynikające z techniki biegu (5), błędów treningowych czy najzwyczajniejszego przesadzenia z kilometrażem (2, 5, 8, 14). Tzw. „terrible too's” (8), czyli „za dużo, za wcześnie, za często, za szybko przy za krótkim odpoczynku” w jednym zdaniu ujmuje cały powód pojawienia się kontuzji biegowej. Bez tego głównego czynnika uraz biegowy nie nastąpi. Stąd jeśli błyskawicznie windujesz tygodniową dawkę kilometrów, zbyt wcześnie dokładasz kolejne środki treningowe i duży procent twojego obciążenia treningowego stanowią szybsze i mocne akcenty przy relatywnie niskim poziomie wypoczynku możesz czuć się zagrożony jakimkolwiek przeciążeniem organizmu, w tym PFPS. Dodatkowe błędy w technice biegu, wynikające po części również z biomechaniki i anatomii (o której za chwilę) mogą przelać czarę goryczy na twoją niekorzyść. Omawiając tę grupę przyczyn warto także zwrócić uwagę na wybór trasy treningowej. Często ta bardziej krosowa i pagórkowata będzie o wiele bardziej obciążała staw rzepkowo – udowy (5, 6, 8), tym bardziej jeśli wiedzie po twardym podłożu czy pochyłej ścieżce leśnej (1, 2, 5). Wyczerpując temat trzeba także wspomnieć o wydawałoby się mało istotnym błędzie treningowym, często bagatelizowanym przez rozpoczynających swoją przygodę z bieganiem - złym doborze butów (1, 2, 5, 6, 8).

Na kolejnej grupie czynników ryzyka zatrzymamy się dłużej. Właśnie te biomechaniczne i anatomiczne często predestynują nas do danej kategorii urazów biegowych. Wielokrotnie powtarzalna sekwencja ruchowa, jaka występuje podczas biegu, wraz z indywidualną techniką, zestawem nawyków i parametrami naszego organizmu może nas kierować w stronę zespołu bólu udowo – rzepkowego. Liczba prezentowanych przez autorów przyczyn jest na tyle duża, że tylko niektóre postaram się opisać szerzej, a pozostałe tylko wymienię. 

Zwiększony kąt Q ( z ang. quadriceps angle) zdaniem wielu autorów (1, 3, 6, 7, 8, 9, 14) przyczynia się do zachorowalności na PFPS. Kąt ten znajduje się między wyimaginowanymi liniami – pierwszą biegnącą od środka rzepki do kolca biodrowego przedniego górnego (wyniosłość kostna z przodu nad stawem biodrowym) i drugą od środka rzepki do przyczepu ścięgna rzepkowego (wyniosłość widoczna poniżej kolana). Jego normalna wartość mieści się poniżej 12 stopni, a zwiększona rozważana jest przy ponad 15 (8). Inny autor (7) zwraca uwagę na wyniki nie potwierdzające znaczenie tego kąta, choć przyznaję, że wartości ponad 20 stopni zdecydowanie zwiększały szansę na uraz. Co więcej podkreśla, iż zwiększony kąt Q powoduje większe boczne przyparcie rzepki w stawie rzepkowo – udowym i znaczniejsze uszkodzenia mikrostruktur pod nią (6, 7). Logicznym skutkiem zwiększenia kąta Q jest zwiększająca lub pojawiająca się koślawość kolan – także często wymieniana wśród czynników ryzyka (1, 2, 6, 8, 14). Kontynuując dalej, ciąg przyczynowo – skutkowy może prowadzić do pronacji stopy (kolejny czynnik - 1, 2, 3, 5, 6, 7, 8, 9, 14).

Między innymi, wcześniej opisane przyczyny (podana kolejność następujących biomechanicznych zmian może być inna), doprowadzają do zmian w balansie mięśniowym, zakresie długości mięśni, ich sile i wytrzymałości, a co za tym idzie zaburzają rytm oraz mechanizm ich pracy (kolejne czynniki – 1, 2, 3, 5, 6, 7, 8, 9, 14). Właśnie osłabienie czynnego przyśrodkowego stabilizatora – m. obszernego przyśrodkowego, względem stabilizatora czynnego bocznego – m. obszernego bocznego, jak i zaburzenie ich timingu włączania według wielu autorów (1, 3, 5, 6, 7, 8, 14) jest jednym z głównych powodów niepoprawnego ruchu rzepki podczas pracy stawu kolanowego. Autorzy zwracają również uwagę na osłabienie mięśni czworogłowych (1, 2, 5, 6, 7, 8, 9, 14) oraz odwodzicieli i rotatorów zewnętrznych uda (1, 5, 6, 8, 9), jak i przykurcze pasma biodrowo – piszczelowego (5, 6, 7, 14), mm. kulszowo – goleniowych, łydki (1, 2, 3, 5, 6, 7, 8, 14), przywodzicieli (3, 5), czworogłowego (6, 7).

Oprócz wyżej wymienionych czynników ryzyka badacze wymieniają także stopę supinującą (2, 5, 7, 14), kolana szpotawe (1, 2, 14), osłabienie mięśni tułowia (8, 9), hipermobilność rzepki (1, 8, 14), wysokie ustawienie rzepki (1, 2, 8, 14), dysplazje struktur kostnych okołostawowych (1, 2, 8, 14) i wiotkość aparatu więzadłowego z wcześniejszymi zwichnięciami rzepki (1, 8).

Do tych przyczyn, maksymalnie wyczerpując temat, można dołożyć czynniki z zakresu właściwości psychofizycznych organizmu i stylu życia. Kobiety mając szerszą miednicę (1, 6, 8, 14; większy kąt Q) mają tendencję do większego obciążania stawu rzepkowo – udowego. Tak samo starsze osoby, osoby z nadwagą czy wielogodzinną siedzącą pracą.

C. D. N. w cz. III zajmę się zagadnieniem leczenia i wyeliminowania czynników ryzyka.

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.