Plan treningowy - styczeń i takie tam...

zdj. indiaonrent.com
Grudzień prawie za nami i powoli trzeba się szykować na rozpoczęcie nowego roku a wraz z nim - stycznia. Stare przysłowie mówi, że jak rok zaczniesz taki też on będzie. Ja nie wierząc w to i ufając swoim wcześniejszym spostrzeżeniom, zacznę spokojnie podtrzymując w dużym stopniu założenia poprzedniego planu treningowego. Tym bardziej, że właśnie w tym momencie zamierzam troszkę zintensyfikować zajęcia Spinning. Potem przyjdzie czas na ewentualne podkręcanie treningu biegowego (póki co wielu środków jeszcze nie wykorzystuję). A już za ponad 3 miesiące planowany start w "połówce' poznańskiej. 


Do 6 Poznań Półmaratonu pozostały ponad trzy miesiące, wbrew pozorom, nie za dużo. Czas szybko przeleci pomiędzy palcami i człowiek nie obejrzy się za siebie, a już stanie na linii startu. Jednak głównie to najbardziej pociąga mnie w treningu sportowym - optymalne wykorzystanie posiadanego czasu na postawione przez siebie krótko- i długofalowe cele. 6 Poznań Półmaraton jest dla mnie tym krótkofalowym. Etapem do lepszego trenowania i sprawdzenia formy. Warto zobaczyć, do jakiego miejsca doprowadził mnie dotychczasowy periodyzowany trening. Z tego co ostatnio czuję (przebiegnięte ostatnio w miarę spokojnie ponad 17,5 km) jest całkiem ok, stąd ta szybkość upływającego czasu mnie nie martwi. Wręcz bardziej niecierpliwi...

Do rzeczy. Plan przypomina ten grudniowy. Nie było sensu dokładać nowych elementów bez zrealizowania poprzednio zaplanowanych. W styczniu zamierzam jeszcze bardziej zintensyfikować zajęcia Spinning. Już w grudniu dałem się  parę razy wkręcić w wyższe obroty, natomiast w styczniu ma to być normalne. Pojawi się więcej jazd na submaksymalnej intensywności ponad progowej, a z 4 (czasem 5) godzin tygodniowo tylko jedna pozostanie spokojniejsza (65-75%). W grudniu po mocnych interwałach czułem zakłócenia i zmęczenie w treningu biegowym, stąd warto do tego "podkręcenia" tętna podejść spokojnie i nie świrować na jakiegoś supermena. Spokojnie na to przyjdzie czas :-)

Plan treningowy na styczeń (może dłużej):
tydzieńpon wt śr czw pt sob/ndz
każdy siłownia +
indoor walking
spinning 2h rano -bieg 45-60'
wieczór - indoor
walking

spinning 2h bieg 45' z el.SB
/spinning1h
bieg 90'

Oprócz tego chciałbym wreszcie zacząć realizować elementy siły biegowej. W grudniu nic mi z tym nie wyszło. W styczniu chciałbym dołożyć ze 2 jednostki treningowe (w piątki bez zajęć Spinning) i zobaczyć jak zareagują moje słabowite nogi (ostatnio lewy achilles).

Wyjaśniając dokładnie plan od razu zwracam uwagę na pewne luźno dodane zwroty i wyjątki. W środę z tym treningiem rano jeszcze nigdy mi nie wyszło. Z reguły robię go - wygodnie z braku czasu - przed zajęciami indoor walking. Postaram się w końcu "porannie" pobiegać, ale nic nie obiecuję. Napisałem 45-60, bo sam nie wiem jak mi wyjdzie. Oczywiście bardziej wolałbym tą drugą, ale czasem lepiej odpuścić. Ważniejsza jest ta niedzielna (z reguły) jednostka treningowa. Co do piątków, w zależności od daty i prowadzenia zajęć w klubie, realizuję albo bieganie albo spinning. To tak żebyście nie myśleli, że to i to. Na indoor walking zazwyczaj pracuję w zakresie 60-75%, stąd tu wielkich obciążeń nie ma. Natomiast na spinning są to zakresy od 65% w wzwyż w zależności od jazd (szczegóły w zakładce Mój Spinning w górnym menu). Biegowo cały czas będę kontynuował pracę na 140-145ud/min. Mam nadzieję, że po wejściu i doadaptowaniu do mocniejszych akcentów spinning, przyjdzie czas na dokładanie wyższych zakresów biegowych...


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.