Zespół mięśnia piszczelowego tylnego - nieprzyjaciel pronującego biegacza cz. I

en.wikipedia.org
W kolejnym odcinku cyklu opisującego kontuzje biegowe zajmę się ciekawym przeciążeniem mięśnia piszczelowego tylnego. Jak to zwykle bywa pod trudną i naukową nazwą krył się będzie dosyć powszechny ból utrudniający biegaczom pokonywanie kolejnych kilometrów i bicie własnych rekordów. Jak się z nim zmierzyć, na czym polega i jak go uniknąć – tuż poniżej w tekście. Najpierw krótka charakterystyka ułatwiająca późniejszą analizę czynników ryzyka i sposobów leczenia.


Tradycyjnie już nazwa opisywanej kontuzji w zależności od źródła brzmi inaczej. Na całe szczęście zawsze związana jest z urazowym mięśniem piszczelowym tylnym i w ten sposób najłatwiej ją odnaleźć. Tytułowe miano podaje za polskim piśmiennictwem (1) i wcześniej usłyszanym zwrotem (miałem styczność osobiście podczas treningów). Angielskojęzyczne piśmiennictwo stosuje kilka nazw na określenie opisywanego przeciążenia. Jak zwykle zależnie od przyczyny (zapraszam do poprzednich tekstów), czyli zapalenia ścięgna lub jego degeneracji, używane są dwie nazwy tibialis posterior tendonitis (tendinitis; 2, 3, 4, 5) albo tibialis posterior tendinosis (tendinopathy; 2, 5). Pozostali autorzy (6, 7, 8) kontuzję nazywają dysfunkcją ścięgna mięśnia piszczelowego tylnego (z ang. posterior tibialis tendon dysfunction).

Ból w zespole mięśnia piszczelowego tylnego pojawia się w okolicach kostki przyśrodkowej (2, 3, 4, 6, 7) i wewnętrznej części stopy (1, 3, 4, 5, 6, 7) wzdłuż przebiegu ścięgna (opis poniżej). Dodatkowo w dalszych okresach bolesne mogą być przyśrodkowo goleń (2; kilka centymetrów powyżej kostki przyśrodkowej – przyp. aut.) lub kostka boczna (6, 7). W niektórych przypadkach odczuwana jest tylko powysiłkowa sztywność i tkliwość ścięgna (2). Opisywana bolesność wzrasta po intensywnym treningu lub po aktywności powodującej mocne uderzanie stopy o podłoże (6). W początkowych stadiach choroby, ból znika po rozgrzewce (2), lecz zbagatelizowany w dalszych fazach po kilku, kilkunastu treningach może doprowadzić nawet do niemożliwości podjęcia jakiejkolwiek aktywności, a na pewno wpłynąć na jakość kroku biegowego. Ciekawym objawem jest także występowanie dyskomfortu w trakcie dłuższego stania na palcach podczas podporu przodem (przyp. aut.) czy stania jednonóż (6). Zignorowany ból często doprowadza do rozwoju objawów i osłabienia ścięgna, a tym samym opadnięcia przyśrodkowego sklepienia stopy (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8) i powstania płaskostopia. Te z pewnością zaburzy dość mocno biomechanikę biegu, co jeszcze bardziej pogłębi uraz.

Diagnoza zespołu mięśnia piszczelowego przez specjalistę przebiega często na podstawie analizy historii choroby i badania fizycznego (2, 3, 4, 5, 6, 7, 8). W większości przypadków właśnie tkliwość obszaru ścięgna, słabość mięśnia, zmiana kształtu stopy i objaw „zbyt wielu palców” pozwala wykryć kontuzję (3, 6). Dopiero w niejasnych sytuacjach lekarz kieruje na zdjęcie rentgenowskie (2, 5; 6 – pomocne przy różnicowaniu z zapaleniem stawu i planowaniu operacji chirurgicznej), USG (2, 3, 4; 6, 8 – tani, pozwala ocenić stan ścięgna), rezonans magnetyczny (2, 3, 4, 5; 6, 8 – wraz z USG uszczegóławia diagnozę i nie pozostawia żadnych wątpliwości) i tomograf komputerowy (2, 6 – różnicujący z zapaleniem stawów, 8 – diagnozuje zwapnienia ścięgna i ewentualne przemieszczenia). Niestety mimo łatwości diagnozy wiele dysfunkcji ścięgna mięśnia piszczelowego tylnego jeszcze nie pozostaje wykryte, a mylone z zapaleniem stawów czy skręceniem kostki, pozostawia pacjentów z narastającym problemem osłabienia funkcji stopy (7).

rys. orthogate.org
Przechodząc do mechanizmu urazu zapoznajmy się najpierw z charakterystyką mięśnia piszczelowego tylnego. Rozpoczynając się pośród głębokiej warstwy zginaczy stopy mięsień biegnie w dół wzdłuż tylnego brzegu kości piszczelowej i strzałkowej wychodząc tuż pod kostką przyśrodkową docierając do wewnętrznej części kości łódkowatej, kości klinowatej i wszystkich podstaw kości śródstopia (definicja łączona z piśmiennictwa). Jego czynnością anatomiczną jest zgięcie podeszwowe (stopa w dół) i supinacja stopy (zwrócenie stopy podeszwą do wewnątrz, a grzbietami palców na zewnątrz). Ścięgno mięśnia piszczelowego tylnego jest jednym z najważniejszych wśród całej struktury nogi (6) – głównie ono pozwala utrzymać stopie przyśrodkowe sklepienie - stając się kluczowym dynamicznym stabilizatorem tej strefy ciała (7). Podczas wielokrotnie powtarzanego kroku biegowego, kontrolując ruch pronacji stopy zapobiega nadmiernemu przetoczeniu z zewnętrznej części stopy na wewnętrzną (to właśnie część ruchu tzw. pronacji – przyp. aut.) Często w wyniku braku adaptacji do przesadzonych obciążeń struktura ta zostaje nadwyrężona co w przypadku zaburzenia regeneracji tkankowej wiedzie do dalszego osłabienia i pogłębiania urazu (2, 3, 4, 5, 6, 7). Okolicznością przyśpieszającą występowanie kontuzji jest prowokowanie nadmiernej pronacji przez skrócony mięsień strzałkowy krótki (7). Od jakiegoś czasu toczy się walka między badaczami o konkretną przyczynę dysfunkcji ścięgna. Jedni uważają, że mamy tu do czynienia ze stanem zapalnym tkanki (3, 4, 6), drudzy natomiast stawiają na degenerację ścięgna (1, 2, 5, 7, 8). Ostatnie badania (5, 7, 8) pokazują rację tych drugich dowodząc zmian w budowie kolagenowej ścięgna pod wpływem powtarzalnych czynników mechanicznych. Co ciekawe zwracają też uwagę na stan zapalny, ale toczący się w osłonce ścięgna przy przebiegu pod kostką przyśrodkową (5 – paratendonitis, 8 – peritendinosis). Miejscu podatnym na uraz w wyniku gorszego ukrwienia i trudniejszego odprowadzenia produktów przemian (3, 7). Badania patofizjologiczne wykazały w 45 % przypadków występowanie obu czynników, w 20 % przypadków samego stanu zapalnego otoczki ścięgna i tylko w 7 % przypadków samych zmian degeneracyjnych w przebiegu ścięgna (8). Dopiero w ostatecznej fazie badacze (5) uznają stan zapalny (tendinitis) tkanki ścięgna jako faktyczny. 

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.