Zapalenie gęsiej stopki - abstrakcyjne i nieznane cz. I

rys. eorthopod.com
Nic tak nie burzy przygotowań biegacza do kolejnego startu, jak kontuzja np. stopy. Z reguły częściej mamy do czynienia z problemami tej na samym skraju kończyny dolnej. Ta druga, gęsia stopka - dosyć abstrakcyjna z nazwy, również czasem daje się we znaki miłośnikom biegania. Właśnie jej chciałbym poświęcić dzisiejszy tekst by ustrzec przed ewentualnym urazem zdrowych czy pomóc go przezwyciężyć obecnie kontuzjowanym. Zatem do dzieła.


Kontuzja opisana po raz pierwszy w latach 30-tych XX wieku (1) nie jest szeroko znana w środowisku biegowym. Nie mówiąc już o anatomicznej strukturze, której dotyczy. Stąd nie dziwi brak szerokich danych opisujących częstotliwość zachorowań (1). Z pewnością może mieć na to wpływ jej duża trudność diagnostyczna, jak i sporo podobnie objawiających się urazów w okolicach przyśrodkowego stawu kolanowego (1, 2, 3, 4, 5, 6). Problematyczne jest także określenie właściwej nazwy przeciążenia. Najczęściej używana – zapalenie kaletki maziowej gęsiej stopki (1, 4, 5, 6 – per anserine bursitis) – stosowana jest przez angielskojęzyczne źródła. Kolejne nazwy – zapalenie ścięgen mięśni gęsiej stopki (2; 1 – pes anserine tendinitis) czy podrażnienie gęsiej stopki (3) – są rzadziej spotykane w internecie. Spór o nazwę toczy się w oparciu o niewiedzę co do głównego miejsca zaistnienia schorzenia (1). Polskojęzyczne źródła (2, 3) uwzględniają te dwa ogniska zapalne kontuzji, ale używają nazwy dotyczącej choroby ścięgna (2) lub wymijającej (3 – patrz wyżej). Autor angielskojęzyczny (1) stosuje natomiast je zamiennie (choć częściej pisząc chorobie kaletki maziowej). Autor tego tekstu starając się go upraszczać będzie wykorzystywał zwrot „zapalenie gęsiej stopki”.

W przypadku zapalenia gęsiej stopki umiarkowany (1) ból odczuwany jest przyśrodkowo w okolicy 5 cm poniżej szpary stawu kolanowego (1, 2, 6), czyli właśnie tam gdzie gęsia stopka się znajduje. Często opisywany jest on przez pacjentów, jako ból po przyśrodkowej stronie (1, 5), dolnej - wewnętrznej (3) czy boczno – tylnej (2) części kolana, a nawet w środku bliższej części kości piszczelowej (6). Związane może to być z dodatkowym uszkodzeniem innych pobliskich struktur (1, 6). Dyskomfort ten może nasilać się podczas wstawania z siedzącej pozycji (1, 5), schodzenia czy wchodzenia po schodach (1, 2, 3), jak również w nocy (1, 5) czy w godzinach porannych (2). Nadmierne kurczenie czy rozciąganie mięśni kulszowo – goleniowych (3, 4; praca wyprostno – zgięciowa stawu kolanowego z oporem – przyp. aut.) także może powodować ból. Oczywiście, jak to w przypadku każdej kontuzji przeciążeniowej, narasta on w trakcie aktywności fizycznej w końcu ją utrudniając. W niektórych okolicznościach może występować lekki obrzęk (1, 2, 3, 5). Ostrzejszy ból może nas informować już o kolejnym stopniu schorzenia np. złamaniu zmęczeniowym kości piszczelowej (1).

Przechodząc do opisu mechaniki urazu najpierw przeanalizujmy anatomicznie naszego dzisiejszego bohatera. Gęsia stopka (łac. pes anserinus) to łącznotkankowa, ścięgnista płytka utworzona przez rozszerzające się na samym końcu ścięgna mięśni krawieckiego, smukłego i półścięgnistego (nieprzypadkowa kolejność przyczepów od góry). Ścięgna te przyczepiając się do przedniej przyśrodkowej bliższej części kości piszczelowej, tuż obok guzowatości piszczelowej a dwa palce poniżej przyśrodkowej szpary stawowej stawu kolanowego, przypominają kształtem właśnie błoniastą stopę gęsi. Co ważne tuż poniżej tej trójczłonowej struktury położony jest przyczep końcowy więzadła pobocznego piszczelowego (zwanego też pobocznym przyśrodkowym) oddzielony kaletką maziową gęsiej stopy. Pozwala to na bezkonfliktową pracę tych dwóch tkanek ślizgających się po kaletce zachowującej się jak poduszka wypełniona płynem. Dodatkowo między ścięgnem mięśnia krawieckiego a pozostałymi tworzącymi gęsią stopkę znajduje się kaletka maziowa mięśnia krawieckiego (1). Mięśnie krawiecki, smukły i półścięgnisty funkcjonalnie zginają staw kolanowy i rotują udo do wewnątrz (1, 2, 4, 5, 6), a co ważniejsze stanowią dynamiczny stabilizator przedziału przyśrodkowego kolana aktywnie przeciwdziałający rotacji (1, 2, 5) i koślawości kolan (1, 5).

Wyobraźmy sobie teraz biegacza wykonującego po kilka tysięcy kroków na treningu. Jego aparat ruchu obarczony pewnymi czynnikami ryzyka na tyle obciąża struktury wchodzące w skład gęsiej stopki, że ta w pewnym momencie kapituluje. Często to właśnie odpowiednia kaletka maziowa poirytowana ciągłym tarciem (3, 6), zwyczajnym zmęczeniem tkanek (1, 5) czy to nawet zadziałaniem bezpośredniego urazu (1, 6, 7) wchodzi w stan zapalny i błędne koło się zamyka. W przypadku ścięgen jest podobnie – względnie słabsze od przeciwległych struktur ulegają uszkodzeniu na bieżącym treningu, a nie zregenerowane na kolejnym osłabiają się bardziej, co dalej wiedzie w kierunku zaawansowania przeciążenia.

Wielu autorów zwraca uwagę na trudność diagnostyczną i okoliczność różnicowania z wieloma innymi kontuzjami takimi, jak urazy więzadła pobocznego piszczelowego (1, 2, 3, 4, 5), uszkodzenie łąkotki przyśrodkowej (1, 2, 5), zwyrodnieniami stawu kolanowego (1, 2, 5) czy wieloma innymi (wymienione u 1, 5). Wizyta u specjalisty z pewnością pozwoli rozwiać wszelkie wątpliwości. Ten tradycyjnie przesłucha pacjenta na temat historii jego choroby i wykona badanie ogólne. Podczas oceny tkliwości i obrzęku nie zapominajmy, że u ok. 30 % pacjentów nieobjawowych występuje zwyczajna bolesność kaletki maziowej gęsiej stopy (1), stąd warto sprawdzić obie kończyny. Warto wykonać także testy funkcjonalne sąsiadujących mięśni, a przede wszystkim testy zakresu ruchu mięśni kulszowo – goleniowych (1, 6) czy testy oporowe zginania i rotacji stawu kolanowego (1). Z pewnością w celu odrzucenia zapalenia stawów, kostniakochrzęstniaka, egzostezy czy zmęczeniowego złamania kości piszczelowej warto skorzystać ze zdjęcia RTG (1, 5, 6). Kolejny rezonans magnetyczny pozwoli wykluczyć pozostałe dysfunkcje przedziału przyśrodkowego kolana i nagromadzenia płynów w torbielach czy sąsiadujących kaletkach (1, 5, 6). Możliwa jest także ocena laboratoryjna płynu pobranego wcześniej z kaletki (1, 6). W celu przyjrzeniu się zaawansowaniu urazu można posłużyć się USG, jednak ostatnie doniesienia naukowe powoli zaczynają negować jego skuteczność w przypadku zapalenia gęsiej stopki (1, 2).

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.