Plan treningu (lipiec) na 103 - 75 dni przed 14 PM

poznanbiega.pl
Tradycyjnie czerwiec mignął jak w oka mgnieniu. Uczniowie i studenci zakończyli swój rok, a przede mną dalsza praca treningowa i to coraz trudniejsza. Przyznaję, odrobina motywacji już uciekła, ale jej pokłady są ogromne, stąd nie ma na razie strachu przed dalszą walką :-) Poniżej kolejna "nudna" tabelka treningowa, a na samym końcu podsumowanie poprzedniego okresu (link do poprzedniego planu tutaj).


Po mocnym "spinningowo" czerwcu w końcu będzie można skupić się na dokładniejszej pracy biegowej. Sporo intensywności odpadnie i będzie można ją poprzesuwać na "testowanie butów biegowych" ;-). Tu też z pewnością okaże się na czym stoję. Sporo zmian w planie treningowym, bo ten wreszcie zaczyna upodabniać się do solidnego biegowego. Choć uwaga - cały czas bez fajerwerków i wykorzystywania wszystkiego co daje nam metodyka treningu. Na to przyjdzie czas może później może wcześniej. Po co przekombinowywać skoro trening "wchodzi" pozytywnie.


tydzieńpon wt śr czw pt ndz
1-7.07
8-14.07
bieg 30'
+
siłownia
bieg 40' (w tym 30' LT) spinning 1h bieg 30'
 +
siłownia
bieg 40' (w tym ćw.) bieg 135'
(ok. 27km)
15-21.07
22-28.07
bieg 40'
 +
SB
bieg 40' (w tym przebieżki) spinning 1h bieg 40' (w tym 30' LT) bieg 30'
 +
siłownia
bieg 30km
bieg - 65% HR max ok. 5'/km; ćw - ćw. ogólnorozwojowe (skipy, wieloskoki itp);SB - siła biegowa, na razie podbiegi; LT - bieg na progu przemian anaerobowych.

Jak widać więcej czasu to i można powkładać więcej elementów biegowych. Mimo wszystko znowu dominuje praca nad wytrzymałością i funkcją mięśni (dodatkowo ze dwa razy w tygodniu ćw. stabilizacji). Dodałem odrobinę akcentu (bieg na LT), żeby już pobudzić odrobinę organizm. Niestety więcej i dłużej na razie nie mogę dać, bo kto wie jak dłuższe wybiegania moje nogi zniosą. A to przecież kluczowe treningi w tym miesiącu - trzeba w nie płynnie wejść. W trakcie może pojawią się jakieś korekty akcentów, ale z reguły wcześniej się to nie zdarzało. Może organizm mnie zaskoczy. Ahhh... no a żeby znać próg LT muszę zrobić Test Conconiego. Praktycznie ciężko go gdziekolwiek wcisnąć i prawdopodobnie będę musiał poświęcić na to pierwszy wtorek lipca. Będzie ciężżżżki początek tygodnia...

Zaskoczenie, jeżeli już w tym miejscu jesteśmy, pojawiło się u mnie w trakcie ostatniego startu (IV Bieg Napoleoński - 10 km, gdzie ok. 2 km pod górę), gdzie bez jakiejś szaleńczej walki zrobiłem planowe 39:46. Było to o tyle dziwne, że wcześniej (po pierwszych dwóch wypoczynkowych tygodniach maja) nie robiłem żadnych akcentów pod dychę tylko spokojną pracę na 65%, z jednym 20kmowym wybieganiem. Zaskoczenie pojawiło się znowu kiedy w ostatnią niedzielę zrobiłem już 25kmowe wybieganie, z trzymaniem 65%HRmax i tempem średnim 4:55/km. Zmęczenie po tym było ogromne (w trakcie było ok) - dawno już tak długiego nie robiłem. Poza tym dużą część czasu poświęciłem ćwiczeniom stabilizacji i z taśmami, czego widać efekty. Naprawdę warto. Będę musiał  dalej to kontynuować. Z moich obserwacji biegania na bieżni wygląda na to, że przekroczyłem poziom formy kwietniowego startu w połówce poznańskiej. Nastraja to ogromnie pozytywnie. I WRESZCIE morderczy spinning można zakończyć. jak zwykle bolało bardzo (z pewnością stąd całkiem przyzwoity wynik podczas dyszki). 

Do usłyszenia za około miesiąc...

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.