Plan treningu na 74 - 49 dni przed 14PM

rys. poznanbiega.pl
Kolejne treningi i parę tygodni za mną, a liczba dni w tytule postów treningowychcoraz mniejsza. Całe szczęście, że ten czas szybko biegnie, bo wakacje nigdy nie były moim ulubionym okresem treningowym. Organizm jakby fizycznie gorzej znoszący obciążenie i ta temperatura, która głowie nie przeszkadza, ale za to wyciska siódme poty. A głowa zmotywowana niesamowicie stara się robić wszystko na maksa. Tak też było tym razem i znów lekko musiałem odpuścić. Tym razem achillesy nie dały rady...


Użalać się nad sobą i podsumowywać poprzedni okres treningowy będę na końcu. Na samym początku natomiast zaprezentuję plan na kolejne cztery tygodnie. Plan o tyle już zaawansowany, że wchodzący w końcu na wyższe intensywności. Jak widzieliście wcześniej, praktycznie bardzo mało biegałem na popularnym II zakresie. Teraz trzeba to zdecydowanie nadrobić i przejść już do bezpośredniego przygotowania startowego przed maratonem.


tydzień
pon
wtśrczwptndz
29.07-4.08

W
bieg 50'
 (w tym 30' LT)
spinning 1hbieg 40'
+SB
bieg ok. 30km
(ost. 5km TS)
bieg 40'
+
przebieżki
5-11.08

spinning 1hbieg 50'
(w tym 30' LT)
bieg 40' bieg 40'
+SB
bieg 50'
(w tym 4x4' p. t2')
bieg ok. 30km
(ost. 5km TS)
12-18.08
19-25.08
spinning 1hbieg 50'
(w tym 40' LT)
bieg 40'bieg 40'
+SB
bieg 50'
(w tym 4x8' p. t2')
bieg ok. 30km
(ost. 10kmTS)
Legenda: W - wolne; bieg - bieg przy 65%HRmax; LT- bieg przy progu LT; 4x4' p. t2' - czterokrotny bieg 4-minutowy w tempie ok. 3,55/km z przerwą pomiędzy 2 minuty; TS - tempo startowe w maratonie ok. 4,10'km.

Poprzedni plan (link tutaj) udało się zrealizować dosyć fajnie. Odpuścić musiałem ostatni tydzień, bo po mocnej pracy na siłowni nad zginaczami głębokimi te nie dały rady i powoli przerzucało się to wszystko na ścięgna achillesa. Teraz po tym luźniejszym tygodniu (wyjdzie ok 35km + 1h spinning) te powoli wracają do normy. Do momentu odpuszczenia wykonałem całkiem niezłą robotę. Praktycznie wszystkie wybiegania zrealizowałem bez zarzutu. Najdłuższe przekroczyło nieznacznie 31 km podczas słonecznej pogody. Zmęczyłem się dosyć (choć nie tak jak przy pierwszej 25tce na początku miesiąca...), co utwierdziło mnie, że jeszcze nie jestem gotów na 35 km ze zwiększaniem intensywności (co widać wyżej w planie). Z reguły tempo przy 65% Hrmax kręciło się przy 4.50/km. Ciężkie były także biegi w tempie LT. U mnie wychodziło to po zrealizowanym Conconim na 81% Hrmax (ok 171ud/min.) i tempie 4.00-4.05'km na bieżni mechanicznej. Niestety braki czasowe nie pozwalały mi na zrobienie treningu na zewnątrz, co mam nadzieję teraz naprawię. Jak widać wyżej jeszcze troszkę brakuje do tempa startowego na 2h55 w maratonie, ale poczekajmy na poprawę po tym miesiącu mimo rosnących obciążeń aż do końca września. Chyba wszystko idzie zgodnie z planem...


Wsparcie techniczne treningu:

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.