Statystyka wakacyjna...

Jak wiemy wakacje nie są najlepszym okresem startowym dla wielu z Nas. Z reguły odpuszczamy starty lub traktujemy je bardziej turystycznie. Ze względu na urlopy, czas poświęcony rodzinie czy inne okoliczności zupełnie rzadzej zaglądamy do internetu, a już na pewno unikamy trudnych łamigłowek, analiz czy pracy. To też stało sie udziałem mojej stronki - jej czytelnictwo spadło, zresztą nie dziwie się bo ja też poświęcalem jej mniej czasu. Już z utęsknieniem czekam na rozpoczęcie nowego sezonu fitness, bliższy termin startu w poznańskim maratonie a przede wszystkim tęsknię za normalnym rytmem pracy...



Podczas wakacji wyświetlanie stronki spadło do poziomu 5,8 tys/miesiąc. Jest to spadek bolesny, bo aż o tysiąc i porównywalny do stanu z marca tego roku. Oczywiście mam nadzieję, że powodem jest to co napisałem w czołówce i w trakcie września wszystko wróci do względnej normy. Ja na pewno ze swojej strony gwaratnuje powrót stałych rubryk, czyli ćwiczeń stabilizacji i rozciągających, wieści naukowych. Myślę także o rozkręcaniu nowych rodzajów postów czy dopisywania co miesiąc chociaz jednego tekstu dedykowanego stricte mojej stronce. Jak zapewne zauważyliście piszę po ok. 4-5 tekstów miesięcznie (jeżeli nie to sugeruję sunskrybować przez fb czy google+)  i powoli zaczyna brakowac mi czasu by napisać coś jeszcze merytorycznie sensownego. Powielanie słabo opracowanych tekstów wcale mnie nie interesuje, bo po co marnować Wasz czas. Oczywiście jak macie jakieś pomysły to słucham uprzejmie. Być może uda się wcielić je w życie. 

Póki co cel na nadchodzące miesiące jest jeden - utrzymać się poziomu ok. ośmiutysięcy wyświetleń miesięcznie i ugruntowywać swoją markę w polskiej biegowej sieci. Co oczywiście nie obędzie się bez poszanowania Czytelników i pomocy z ich strony. No i znalezienia sporej liczby czasu, którego paradoksalnie będzie jeszcze mniej (zajęcia w klubie fitness, gabinet, klienci)...

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.