Czy spożywanie alkoholu ma zły wpływ na wysiłek fiz.?

demotywatory.pl
Dziś w cyklu "Wieści naukowe" poruszę kolejne z ciekawszych zagadnień świata sportu, tj. wpływ spożywania alkoholu na aktywność fizyczną. Wbrew pozorom nie jest to prosty temat i jeszcze mocno nierostrzygnięty. Choć myślę, że pewne odpowiedzi powinny nas ukierunkować w którymś kierunku. Drążenie we własnym kierunku i testowanie na sobie - mile widziane ;-)


Przeszukując sieć liczyłem, że zaleją mnie miliony badań i po prostu doszukam się jasnych odpowiedzi. Tradycyjnie rzeczywistość okazała się inna i po wpisaniu różnych wariantów haseł w google'a musiałem lawirować by znaleźć coś konstruktywnego. W pierwszej serii natrafiłem na cztery ciekawe publikacje, które selektywnie wybrałem by je tu opisać. Jednak w drugiej znalazłem jeszcze fajniejszy kompletny tekst z sierpnia 2010 r. (1). Autorzy przeglądnęli sporo publikacji i wykorzystali 56 z nich (m. in. część znalezionych przeze mnie), więc nie było szukać dalej.

Fizjologiczne reakcje organizmu na alkohol (w dużym skrócie - dla chętnych zapraszam do piśmiennictwa) podzielono na kilka podgrup. Mięśnie szkieletowe po spożyciu alkoholu cierpiały na skurcze, bóle i deficyt propriocepcji (nie znany mechanizm), termoregulacja rozregulowana poprzez odwodnienie (1g ethanolu zwiększał produkcję moczu o 10 ml) gorzej radziła sobie w skrajnych temperaturach, hiperglikemia i zły metabolizm wątroby zaburzały resyntezę glikogenu czy nie można było się wyspać, zdążyć z odpowiednią reakcją wykorzystując pełnię cech motorycznych. Pomijam wiele wykluczających się w badaniach efektach (np. wzrost kinazy kreatynowej większe uszkodzenia mięśni czy hamowanie kanałów wapniowych).  I tu niby wszystko powinno wydawać się jasne - alkohol zdecydowanie szkodzi. Jednak w badaniach wysiłkowych było sporo takich, które to potwierdzały i innych negujących (brak różnicy w grupach testowej i kontrolnej pomiędzy wysiłkami submaksymalnymi na bieżni czy w teście czasowym na 5mil na bieżni). Stąd też w wysiłkach aerobowych przypuszcza się o istnieniu progowej wartości 20mmol/l. Badania wyraźnie wykazały zależność od uprawianej dyscypliny (a więc wagi itd.). W wysiłkach bardziej sprinterskich nie wyczuwano żadnego wpływu alkoholu spożywanego nagle, choć niestety nie zbadano wpływu kaca. Zwrócono natomiast uwagę na znaczny spadek siły w ciągu 36 godzin po spożywaniu alkoholu po treningu siłowym i potwierdzono znaczne zaburzenia regeneracji w cyklu powysiłkowym.

Jak widać łatwy do odgadnięcia problem nie jest tak mocno sygnalizowany przez badaczy. Oczywiście musimy zwrócić uwagę, że mówiąc o spożyciu naukowcy nie badali pijanych w sztok sportowców bo Ci nie daliby rady wykonać poleconych zadań bezpiecznie. Bądź co bądź alkohol nie jest zbyt polecanym suplementem dla sportowców i o tym warto pamiętać zawsze. (Choć pewnie każdy z nas ma swoje doświadczenia.)


Piśmiennictwo:

1.Alcohol, Athletic Performance and Recovery, L. D. Vella, D. Cameron-Smith, Nutrients. 2010 August; 2(8): 781–789.


1 komentarz:

  1. Ten komentarz w memie chyba jest chybiony: alkohol pomaga w zdobywaniu świata, co potwierdziła działalność armii czerwonej, również w przypadku rżnięcia bab (niekoniecznie nożem). Przepraszam z góry za to, że moje komentarze mogą sprawiać wrażenie zezwierzęcenia ich autora :)

    OdpowiedzUsuń

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.