Podpór tyłem

Dzisiejsze ćwiczenie stabilizacyjne prezentowane jest na wielu stronach biegowych i nie tylko. Jak to zazwyczaj bywa, niestety, każda ze stron pomija niuans napięcia stabilizatorów głębokich (patrz tutaj), a co za tym idzie sporo funkcji stabilizacyjnej "odpada". Nie ucząc naszego ciała poprawnej stabilności odcinka lędźwiowo - miedniczego robimy wielki błąd - mięśnie odpowiedzialne za ruch skupione są też na utrzymaniu stabilizacji, a w związku z ich osłabieniem ta ulega pogorszeniu. Warto, także w dzisiejszej pozycji, starać się zacząć od odpowiedniego nawyku, a dopiero potem walczyć o pozostałe parametry mięsniowe.


Pozycja: leżenie tyłem z ramionami zbliżonymi do klatki piersiowej i łokciami zgiętymi, tak by ciężar ciała mógł swobodnie spoczywać na przedramionach, po wyizolowaniu napięcia stabilizatorów głębokich podnosimy biodra starając się stworzyć swoim ciałem prosta linię biegnącą od stóp w pozycji flex (zgięcie grzbietowe stopy) do głowy, ramiona utrzymują kąt prosty w stawie ramiennym.

Błędy: brak wcześniejszego napięcia stabilizatorów głębokich; załamania w linii ciała; wstrzymywanie oddechu podczas pracy; spoczywanie ciężaru ciała asymetrycznie na jednej ze stron czy kończyn; brak "wbijania" łokci w podłoże; zbliżanie barków w kierunku głowy.

Uwagi: bardzo solidne ćwiczenie wzmacniające całą taśmę tylną z reguły osłabioną u większości biegaczy; dodatkowo rozciągamy przednią część klatki piersiowej wzmacniając mięśnie przyłopatkowe; dużo wariantów utrudnień.


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.