Zespół m. biodrowo - lędźwiowego - cierpliwość biomechaniki cz. II

rys. physioroom.com
Czynniki ryzyka przyczyniające się do rozwoju zespołu mięśnia biodrowo – lędźwiowego, tak jak w przypadku wielu wcześniej opisywanych przeciążeń biegowych, muszą zaistnieć wspólnie. Każda historia kontuzji jest na swój sposób inna i choć podlega podobnym regułom niestety niemożliwe jest określenie przyczyn tych bardziej znaczących – przeważających. Jeśli chodzi o dzisiejszego bohatera tekstu na plan pierwszy wysuwa się przede wszystkim biomechanika ciała. To ona „wybiera” nieszczęśliwców borykających się z dysfunkcją mięśnia biodrowo – lędźwiowego.


Logicznym wydaje się stwierdzenie, że problemy ze ścięgnem czy kaletką muszą mieć ci sportowcy, którzy tych struktur używają najbardziej. Wielokrotne i powtarzalne ruchy zgięcia w stawie biodrowym zachodzą podczas wielu dyscyplin, choć nie wszystkie cytowani badacze wymieniają. Dodatkowo zwracano uwagę na częstsze ruchy wyprostu (8), które zdaniem autora tekstu również mogą przeważyć szalę na niekorzyść. Stwierdzono, że najbardziej narażonymi dyscyplinami są lekkoatletyka (1, 5, 8, 10; 4, 5, 7 – skoczkowie w dal; 5 – płotkarze), tancerze (1, 2, 4, 5, 7, 10), biegacze (1, 4, 5, 8, 10; 8, 10 – szczególnie górscy), ciężarowcy (4, 8, 10), piłkarze (4, 7, 10), gimnastycy(2, 10) oraz wioślarze (8, 10).

Zła biomechanika przede wszystkim objawia się skróceniem mm. biodrowo – lędźwiowego (2, 3, 5, 8, 9, 10), czworogłowych (2, 5, 7, 8, 9, 10), rotatorów stawu biodrowego (2, 8, 10) oraz związanymi z tym restrykcjami stawowymi (2, 7) czy pronacją stóp (2). Te wszelkie zmiany mogą wiązać się z różną długością kończyn dolnych, słabością mięśni stabilizacji głębokiej (2, 3, 5) czy nadmierną lordozą lędźwiową (2). Oczywiście warto dodać, iż te biomechaniczne wady prowadzące do dzisiejszej dysfunkcji poparte są częstym i powszechnym ignorowaniem własnych możliwości treningowych (2, 9) powodującymi zaburzenie relacji trening – regeneracja. To zawsze będzie czynnik najważniejszy, zależny od wcześniej wymienionych parametrów. Stąd jeśli częściej biegasz crossy, stosujesz siłę biegową (8, 10) czy zbiegasz (5, 8) warto bardziej zastanowić się nad metodycznym stosowaniem tych środków treningowych.

Patrząc z drugiej strony podstawowe zasady treningu biegowego włączające stretching, odpowiednią rozgrzewkę czy 10% dokładanie kilometrażu tygodniowego powinny być standardem w codziennym treningu. Właśnie wśród nich wielu autorów również upatruje błędów (3, 10), Jeśli do nich dołożymy nie umiejętne stosowanie podbiegów czy szybszych tempowych biegów a przy tym brak treningu wzmacniającego (nie mówiąc o pozostałych rodzajach ćwiczeń) wszystko to prowadzi w jednym kierunku. W tym akapicie warto dodać pozostałe dysfunkcje takie, jak zapalenie kaletki/ścięgna m. biodrowo – lędźwiowego (9, 10), reumatoidalne zapalenie stawów (7, 8, 9, 10) czy choroba zwyrodnieniowa stawów (7), które znacznie przybliżają pacjenta do zachorowalności. Nie bez znaczenia jest też fakt częstszego występowania zespołu wśród niedojrzałych sportowców i kobiet (10).

Leczenie zespołu mięśnia biodrowo – lędźwiowego nie odbiega od standardów wcześniej opisywanych. Kluczową sprawą jest powstrzymanie mechanizmu urazu i zatrzymanie stanu zapalnego tkanki (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10). To wszystko możemy osiągnąć poprzez modyfikację treningu sportowego i stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (1, 3, 6, 7, 8, 9, 10) oraz okładów z lodu (3, 5, 6, 7, 8, 9, 10; 1, 2, 4 – procedura RICE). Modyfikacja przez niektórych autorów rozumiana jest jako zupełna przerwa od treningu (1, 3, 5, 9), unikanie aktywności powodujących ból (7, 9, 10) czy zmniejszenie intensywności (5). W tym ostatnim oczywistym jest całkowite odpuszczenie takich środków treningowych, jak siła biegowa, akcenty tempowe czy rytmy, które mięsień biodrowo – lędźwiowy będą poddawały sporym obciążeniom. Okłady z lodu trwające 20 minut co 2 godziny polecane są w fazie ostrej przez 2 - 3 dni (4, 10). Pozwoli to znacznie zmniejszyć bolesność i odczyn zapalny tkanek. Jednak uważajmy by chłodzenie stosować bezpiecznie przez np. ręcznik by nie doprowadzić do zmrożenia skóry czy nerwów (w okolicach trójkąta udowego przebiegają ważne tętnice i nerwy). Pomocna może być też wizyta u lekarza – specjalisty, który jest w stanie zaaplikować mocniejsze leki przeciwzapalne poprzez ostrzyknięcie kaletki (6, 7, 9, 10) czy zapisać na zabiegi fizykalne (2, 3, 4, 6, 7, 9, 10; 2, 4 – masaż; 3 – elektroterapia; 6 - kinesiotaping ). Jeśli trafimy na dobrego specjalistę tym bardziej zwróci naszą uwagę na relaksacyjne (nie powodujące bólu) rozciąganie strategicznych grup mięśniowych (9, 10), a dodatkowo może pomóc specyficznymi technikami manualnymi (2, 6, 10).

Niektórzy autorzy stretching, przede wszystkim mm. biodrowo – lędźwiowych, czworogłowych (7, 8, 9, 10) oraz rotatorów (7, 10), zalecają dopiero w momencie rozpoczęcia rehabilitacji po wyciszeniu stanu zapalnego i zniknięciu objawów bólowych (1, 3, 4, 6). Najpierw polecane jest również odwiedzenie specjalisty oceniającego całą biomechanikę ruchu (patrz wzorce ruchowe, nawyki, dysbalanse mięśniowe, zakresy mięśni, analiza chodu) i potem układającego spersonalizowany plan reedukacji motorycznej (2, 4, 6, 8, 9, 10). Taki plan odbudowujący siłę, wytrzymałość i zakresy mięśni oprócz ćwiczeń rozciągających oraz wzmacniających zawiera ćwiczenia stabilizacji (zapraszam do swojego kąciku ćwiczeń tutaj) i propriocepcji, jakże konieczne w całym procesie leczenia. Oprócz pracy nad wcześniej wymienionymi mięśniami wzmocnienie mm brzucha (5, 9, 10), rotatorów stawu biodrowego (8, 10), kulszowo – goleniowych (10) czy pośladkowych (9, 10) jest nieodłączną częścią tego procesu. Wszystko to, wraz z okresem powrotu do pełnej sprawności i w dalszym treningu, powinno być poparte słuchaniem własnego organizmu z wyczuleniem na obszar stawu biodrowego, dalszą dbałością o parametry funkcjonalne całego aparatu ruchu, porządną rozgrzewką i progresywny włączanie obciążeń treningowych (2, 3, 7, 10).

Jak we wszystkich przeciążeniach tego typu ostatecznością w leczeniu okazuje się być zabieg chirurgiczny. Ten polegający na całkowitym (9, 10) lub częściowym (10) wycięciu dysfunkcyjnego ścięgna skutkował średnio 9 – miesięcznym okresem rehabilitacji (10 – więcej danych odnośnie znikomych komplikacji i procentowych powrotów do uprawiania sportu).

Zespół mięśnia biodrowo – lędźwiowego jest trudną kontuzją do leczenia. Zdecydowanie nie należy go lekceważyć, a jego wystąpienie jest wyraźnym objawem zaburzenia na poziomie mechaniki aparatu mięśniowo – szkieletowego (6). Warto zatem wrócić do podstaw i popracować solidnie nad swoimi wadami by później bez obaw cieszyć się brakiem nawrotu oraz wyraźnie wyższą forma sportową.

Piśmiennictwo:

  1. Iliopsoas Syndrome, E. Quinn, sportsmedicine.about.com
  2. Iliopsoas Syndrome – The Hiden Prankster, J. Michie, evolutionsannapolis.com
  3. Iliopsoas Syndrome in Depth, physioroom.com
  4. What are Iliopsoas Tendonitis and Iliopsoas Syndrome?, M. Gloin, livewell-la.com
  5. The Iliopsoas Tendonitis: The Great Masquerader..., S. M. Pribut, drpribut.com
  6. Zapalenie kaletki biodrowo – łonowej, fizjoklinika.pl
  7. Iliopsoas Bursitis, apmspineandsports.com
  8. Iliopsoas Bursitis, pelvicpaindifferentation.weebly.com
  9. Iliopsoas Bursitis, sportsinjuryclinic
  10. Iliopsoas Tendinitis Treatment&Management, J. P. Garry, emedicine.medscape.com

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.