Trening na pierwszy miesiąc 2014 r.

rys. myquoteshome.com
Nowy Rok i jak to bywa w ludzkim zwyczaju - nowe postanowienia. Ja nie jestem inny. "Nowe" postanowienia pozostały te same co na początku planu - zakończyć sezon 13/14 z życiówkami na 10km poniżej 37 min i w maratonie pon. 2h50 wykonując solidną pracę treningową. Porównując podobne okresy z zeszłego roku wygląda to już naprawdę inaczej. Pytanie tylko czy ta różnica przełoży się aż tak bardzo na wynik sportowy? Czas pokaże...

Cały poprzedni plan "sypnął" mi się pod koniec - w okresie świątecznym. Oczywiście zapomniałem, że w ogóle święta czasem się zdarzają nie mówiąc o ich treningowemu zaadaptowaniu. Odpuszczając troszkę stabilizację i wzmacnianie (ostatnia siłownia bardzo mocna co w połączeniu z TRXem dało nowe bóle stąd też nie chciałem ryzykować) i znając sposób mojego świętowania w Szczecinku lekko zmieniłem trening. Więcej wolnego spokojnego biegania (tygodniowo ok. 50km wyszło) i wypoczynek powinien mi dobrze zrobić. A styczeń luźniejszy w TRXie a mocniejszy na siłowni i w dołączonej SB powinien być teoretycznie łatwiejszy. Suma summarum jeszcze miesiąc "okołobiegowego trenowania" i wreszcie wrócę do normalnego bieganka z zakresami. Ufff...


Plan na najbliższy miesiąc:

tydzień
pon
wtśrczwptndz
30.12-12.01

TRX
+
spinning 2h
bieg 50'indoor 1h
spinning 2h

TRX
+
bieg 45'

bieg 30'
+
siłownia
bieg 90'
+
przebieżki
13-26.01

TRX
+
spinning 2h
bieg 30'
+
siłownia

rano: bieg 60'+przebieżki
popołudniu:
indoor 1h
spinning 2h
TRX
+
bieg 45'
+
stabilizacja
bieg 30'
+
siłownia
bieg 100'
Legenda: bieg - przy tętnie ok 140ud/min, patrz pon. 65% HRmax z rezerwy tętna;  siłownia - 1 opcja:20 minut podstawowych ćwiczeń (suwnica, wspięcia, wypady), 2 opcja:ćwiczenia dynamiczne ze sztangami i wyciągiem; pozostałe zajęcia fitness.

Jak widać plan znowu nie należy do prostszych. Najciekawszym jego eksperymentem będzie dołożenie dwóch treningów od połowy miesiąca w środy. Sam jestem ciekaw jak to mi pójdzie. Nie rezygnuję również ze stabilizacji, którą będę wykonywał w możliwym czasie. Zobaczę kiedy to będzie fizycznie możliwe (na pewno sobota). Tu zawsze można przesadzić (szczególnie ciężki mostek boczny), stąd nie ma co ryzykować kontuzji. Szczególnie obawiam się pierwszej połowy tygodnia. Praktycznie siłowe "spinningi" (okres budowania siły) i druga dołożona jednostka siłowni (we wtorek) mogą mnie zajechać. Na całe szczęście to będzie ostatni miesiąc większej walki nad siłą "pozabiegową". Przy tym układzie przepracowanych godzin powinno wystarczyć do czerwca 2014, gdzie znowu zacznę kolejny podokres sezonu. 

Fajnie by było w lutym pobiegać więcej, bo aktualne 4,5 godziny biegania w styczniu to troszkę mało (przy tym tempie daje ok 45km/tydz). Dobrze by było osiągnąć co najmniej 70 kmów. Swoją drogą jest to możliwe przy coraz bliższym podniesieniu intensywności i tempa biegu. Wystarczy tylko ok 5 godzin poświęcić na bieganie w tygodniu. Przy pozostałych 5 godzinach zajęć fitness typu cardio zacznie wyglądać to całkiem przyzwoicie. Trzymać kciuki...



Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.