Zespół bocznego przyparcia rzepki - bolesny objaw złej biomechaniki cz. II

rys. mikereynolds.com
Dążąc do przedstawienia czynników ryzyka należy wspomnieć, że tradycyjnie te wynikające z wad biomechaniki będą tymi specyficznymi i najważniejszymi. Później pojawią się pozostałe i ogólne – powtarzające się przy każdym urazie przeciążeniowym. Mimo wszystko dopiero odwrotna kolejność pozwala kontuzji ujawnić się. Właśnie zachwiana równowaga między regeneracją a obciążeniami treningowymi trwająca przez dłuższy czas (zależny od czynników biomechanicznych właśnie) jest prostą drogą do każdego przeciążenia.


W przypadku zespołu bocznego przyparcia rzepki biomechanicznych czynników będzie sporo i można je rozpatrywać w dwóch spojrzeniach (1) – tym bardziej lokalnym (dotyczących stawu kolanowego) i bardziej globalnym (wynikających z zaburzeń posturalnych). Pierwsze będzie szukało głównych przyczyn w przeciążeniu stawu rzepkowo – udowego, które doprowadza do dysbalansu mięśniowego oraz osłabienia m. obszernego przyśrodkowego i napięcia pasma biodrowo – piszczelowego (1, 2, 6, 7; patrz też skrócenia), co skutkuje skróceniem troczków bocznych (1, 2, 3, 4, 5, 7) - złym torem ruchu rzepki. Drugie skupi się na pozostałych biomechanicznych zależnościach pośrednio wiodących do zmian w stawie kolanowym, czyli kolan koślawych (1, 2, 3, 5, 6, 7), nieprawidłowego ustawienia miednicy (1, 2, 7), stopy płaskiej (1, 2, 3, 5, 7), stopy wysklepionej (2, 7), skróconych zakresów mięśniowych ( 2, 5, 6, 7 – m. czworogłowy, 2, 6, 7 - mm. kulszowo – goleniowe, 2, 5, 7 - mm. łydki, 2, 7 – mm. pośladkowe) czy słabości poszczególnych mięśni (2, 5, 6, 7 – m. czworogłowy, 2, 7 – mm. pośladkowe). Zdaniem autora tekstu prawda leży pośrodku i rozpatrywanie przeciążenia powinno odbywać na gruncie tych dwóch prawideł. Bądź co bądź te wszystkie biomechaniczne czynniki wiodą do zwiększonego kąta Q (2, 3, 5, 6, 7), nierównej długości kończyn (7), złych stereotypów ruchowych jak i niepoprawnej techniki biegowej, a jeśli do tego dołożymy wrodzone wysokie ustawienie rzepki (1 – patella alta) czy nieodpowiednią budowę bloczka kości udowej (5) niebezpiecznie zbliżamy się do nieuchronnego przyparcia rzepki.

Czynniki treningowe, jak pisałem wcześniej, w przypadku istnienia wyżej opisanych przyczyn dokładają przysłowiowej kropki nad i. Zaburzenie równowagi w cyklu regeneracja – praca treningowa, bez znaczenia czy wynikające z braku snu czy niemetodycznego dołożenia środków i obciążeń, wyraźnie przechyla szalę na niekorzyść. Organizm, który przekierowuje mnóstwo siły na wszelkie kompensacje posturalne, zwiększające swoistą odporność na kontuzję, w momencie dołożenia mocniejszych parametrów wpada w błędne koło i manifestuje to bólem przeciążeniowym. Oczywiście podobne negatywne znaczenie ma zła rozgrzewka (5) czy brak okołobiegowych form treningowych (patrz ćwiczenia stabilizacji, propriocepcji czy zwyczajnych siłowych i rozciągających). Autorzy zwracają także uwagę, że te czynniki nabierają jeszcze większego znaczenia w dyscyplinach wymagających nadmiernej pracy kolana (1,2, 5 – bieganie, 5 – dyscypliny skocznościowe).

Pozostała grupa przyczyn ogólnych ociera się o te najczęściej wymieniane. Nadmierna waga, złe odżywianie, zły dobór butów, wcześniejsze kontuzje stawu kolanowego lub jego mechaniczne urazy (5), „za dużo, za szybko, za często” to główne z nich.

Leczenie dzisiejszego przeciążenia nie różni się mocno od poprzednio opisywanych. Tu z pewnością większą wagę kładzie się na wyeliminowanie szkodliwej biomechaniki. Dobór odpowiedniego kierunku tzw. reedukacji motorycznej nabiera ogromnego znaczenia. Najpierw jednak, zgodnie z procedurami, trzeba zmniejszyć stan zapalny i dyskomfort tkanek do minimum by te sprawnie reagowały na rehabilitację.

Zmniejszanie obciążeń treningowych to pierwszy krok jaki należy podjąć po dłuższym odczuwaniu opisywanego wyżej dyskomfortu. Modyfikacja aktywności fizycznej (1, 3, 4, 5), czyli wyeliminowanie trudniejszych środków treningowych (np. siły biegowej albo tempa) czy zmniejszenie intensywności i objętości, pozwoli odpocząć zamęczonym tkankom. Jeśli nawet taka zmiana nie pomaga konieczne będzie zaprzestanie biegania i „przerzucenie się” na trening zastępczy np. jazdę na rowerze. Pamiętajmy też o codziennych czynnościach i braku siłowych pozycji zgięciowych obciążających kolano nadmiernie (4 – np. podczas wchodzenia po schodach). Jeśli do tego dołożymy okłady z lodu (5 – 10-15 minut co 2-3 godziny i podczas odczuwania dyskomfortu), stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych (1, 3, 5; 5 – leki z aspiryną i ibuprofenem), gorące okłady (5 - przed rozciąganiem i wzmacnianiem) czy ćwiczenia rozciągające (szczególnie polecana metoda poizometrycznej relakasacji w przeciwieństwie do siłowego przezwyciężania bariery tkankowej na siłę) odczyn zapalny tkanek powinien szybko nas opuścić.

Jeśli objawy bólowe zaczną znikać a nasz staw rzepkowo – udowy powracać do względnej normy zdecydowanie warto skupić się na eliminowaniu czynników, które do przeciążenia doprowadziły. Dalsze ćwiczenia rozciągające skrócone zakresy mięśniowe i wzmacniające osłabione mięśnie (szczególnie głowę przyśrodkową m. czworogłowego) powinny być priorytetem. W tym momencie warto było by wiedzieć gdzie leżało źródło zaburzeń całego aparatu ruchu i przy okazji skupić się na budowaniu prawidłowych wzorców ruchowych (1, 6, 7). Jeśli nie jesteśmy w stanie sami określić planu takiego szczegółowego działania powinniśmy udać się do specjalisty by ten wskazał nam odpowiedni kierunek i uczulił na ważne niuanse. Oprócz tego może zaproponować zabiegi fizykalne przeciwzapalne (6) czy wzmacniające (6 – elektrostymulacja głowy przyśrodkowej), mocniejsze leki przeciwzapalne (5), zastosowanie wkładek korygujących i opasek na kolano (4, 5) , kinesiotaping, terapie manualną lub masaż. W dalszym treningu, a nawet podczas terapii nie powinniśmy także zapominać o ćwiczeniach sensomotorycznych czy stabilizacyjnych (oczywiście wszystko skonsultowane z prowadzącym rehabilitację). Nawet delikatne zmniejszenie wagi w przypadku nadwagi pozwoli zdecydowanie zdjąć sporo obciążenia ze stawu kolanowego. A ten odetchnie i szybko nam to wynagrodzi.

Jeśli 6-miesięczne (1) postępowanie rehabilitacyjne nie przynosi efektów polecane jest poddanie się zabiegowi chirurgicznemu (1, 5). Pamiętajmy jednak, że tylko 10% pacjentów z bólem przedniego przedziału kolana nie reaguje na leczenie zachowawcze (1) dlatego operacja z możliwymi powikłaniami (1, 3 – podwichnięcie przyśrodkowe rzepki, 3 – pogorszenie bólu, 1 – krwiak i zwłóknienie prowadzące do ponownego przyparcia) powinna być dobrze przemyślana. Tu do wyboru jest szereg metod zależnych od parametrów operowanego stawu (3 – np. brak niestabilności stawu, dojrzałość kostna czy wyniki testów ruchomości rzepki) a cały zabieg ma na celu uwolnienie nadmiernie napiętych troczków bocznych (1, 3, 5). Powrót do rywalizacji sportowej możliwy jest po 4 miesiącach (4)

Zespół bocznego przyparcia rzepki nie jest kontuzją pojawiającą się znienacka. Cały szereg biomechanicznych objawów, w tym nierównowaga mięśniowa w statyce i dynamice, widoczny jest z pewnością wcześniej. My lekceważąc je dajemy im wolną drogę w rozwijaniu urazu. Chcąc skutecznie zażegnać boczne przyparcie rzepki warto odwrócić cały proces i poprzez odpowiednią prace treningową nie pozostawić przeciążeniu żadnych złudzeń, a zdobytą sprawność wykorzystać do realizacji biegowych celów.


Piśmiennictwo:

  1. Boczne przyparcie rzepki, fizjoklinika.pl
  2. Zespół bólowy przedniego przedziału kolana, kolana.hg.pl
  3. Latellar Patellar Compression Syndrome, M. Hughes, orthobullets.com
  4. Latellar Compresision Syndrome with Chondrosis, rcmclinic.com
  5. Excessive Pattelar Compression, thesoccerdoc.com
  6. Boczne przyparcie rzepki, centrum-synergia.pl
  7. The Influence of the Hip and Foot..., mikereynold.com
Przejdź do części poprzedniej...

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.