Walka o 15.PM rozpoczęta (trening 19 maj-29 czerwca)

poznanbiega.pl
Po dwutygodniowym odwyku od systematycznego treningu biegowego, takiego mojego śródsezonowego roztrenowania, wracam do walki o 15.Poznań Maraton. Jubileuszowa edycja kusi spełnieniem kolejnego marzenia - zejściem poniżej 2h50. Nie lada zadanie, więc tradycyjnie rozpoczynam wcześniej by czasu starczyło na zrealizowanie wszystkich wytycznych. W tym roku może być trudniej, nie tylko ze względu kolejnej bariery czasowej. Trudniejsze okoliczności treningowe wokół mogą stanąć na przeszkodzie. Jednak walka nawet jeśli przegrana to i tak walczącego stawia prawie na równi z wygranym. Nie ma nic do stracenia...tylko bieganie, ja i przyjemność. No może nie zawsze...:-)
 W związku z bardzo fajną, bogatą w różne sportowe i nie tylko emocje, biegRzymką "RUN to thanks JPII" nie udało się przebiegać końcówki sezonu zgodnie z planem. Run Toruń z 38:37 i brak złamania granicy 38 minut uznałem za wynik niedotrenowania właśnie przez biegową pielgrzymkę. Zabrakło mi zdecydowanie szybkości i tych paru treningów ją robiących. Z jedną bieżnią to i tak sukces, że udało się prawie powtórzyć wynik z poprzedniego roku. Nic straconego. Wydumaną granicę 38 minut planuję przekroczyć o ile się da 20 lipca podczas lokalnej Dychy Wazówny. Szybkość, ta mocno ignorowana przez sfera mojej biegowej motoryki, musi zostać poprawiona jak chcę w październiku spełnić kolejne marzenia. Dużo pracy przede mną i chyba nie powinno być tak źle. W tym rodzaju treningu mam sporo potencjału, którego nie wykorzystywałem wcześniej. Odpowiedź na pytanie na ile uda się po niego sięgnąć zostawimy najbliższemu czasowi treningowemu. Przerażają mnie moje nowe nie do końca jeszcze ogarnięte problemy przeciążeniowe. Niby przerwa służyła odpoczynkowi, ale jakoś nie do końca się to udało i nogi w pełni zdrowia nie są. Początek planu będzie trzeba tradycyjnie poświęcić na względne przywracanie harmonii mięśniowej. Bądź co bądź zapowiada się ciekawie...


Plan na najbliższy dobry miesiąc:
tydzień
pon
wtśrczwptndz
19-25V

TRX
+
spinning 2h
bieg 45'indoor 1h
spinning 2h

TRX
+
bieg 50'

bieg 45'
(w tym 8x400)

bieg 60'
26V-1VI

TRX
+
spinning 2h
bieg 45'
(w tym 2-3x2km)

indoor 1h
spinning 2h
TRX
+
bieg 50'

bieg 70'Bieg 
Napoleoński

2VI-8VI

spinning 2h
bieg 50'
(w tym 8x400)

spinning 2hTRX
+
bieg 50'

bieg 50'
(w tym 2-3x2km)
bieg 80'

9-22VI

spinning 2h
bieg 60'
(w tym 10x400)

spinning 2hTRX
+
bieg 50'
(w tym SB)

bieg 50'
(w tym 2-3x2km)
bieg 90'

23-29VI

spinning 1h
bieg 60'
(w tym 10x400)
spinning 2h
bieg 50'
(w tym SB)

bieg 50'
(w tym 2-3x2km)
bieg 100'

Legenda: bieg - przy tętnie ok 135ud/min, patrz ok. 60% HRres; 2-3x2km - 2-3 bieg tempowy o dł. 2 km, w moim przypadku tempo ok.3:30-40; 10x400 - 10 powtórzeń 400 m w ok. 1:20; pozostałe zajęcia fitness.

W założeniu tego planu cały czas dłuższe biegi realizuję w spokojnej intensywności. Bierze się to stąd, że zajęcia spinning będą jeżdżone na sporej intensywności i potrzebuję gdzieś jakiegoś względnego odpoczynku. Czego na pewno nie będę miał w od poniedziałku do piątku. Jak zawsze wolę dmuchać na zimne i jeśli nie będę odczuwał zmęczenia to wtedy odrobinę progu tlenowego dodam. Jednak nie wierzę, że to się uda. Z tego samego powodu tempa akcentów mogą ulec zmianie. Z reguły podobne wcześniejsze jako tako wytrzymywałem. Choć z pewnością te pierwsze jednostki szybkościowe będę robił bardziej na 90% tych czasów. Plan znowu jest mocno wymagający. Tym bardziej, że gdzieś tam postaram się dorzucić parę luźnych ćwiczeń siłowych i wyrównawczych. Luźnych, znaczy wkomponowanych tak by za mocno nie podbijać intensywności. Całkowicie rezygnuję z siłowni wierząc, że wcześniejsza praca w grudniu i ta ciągłą na zajęciach podtrzyma wystarczający poziom siły ogólnej. Siła specjalna na jednostkach siły biegowej, która mam nadzieję wytrzymam. Oj zapowiada się ciężkie półtora miesiąca.



Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.