Zespół zatoki stępu - wtórny problem skręceń cz. I

physioadvisor.com.au
Skręcenie kostki jako powszechna kontuzja z pewnością przytrafiła się wielu czytelnikom. Często nawet podczas treningu biegowego. Dziś zajmiemy się częstym efektem wtórnym takich okoliczności – zespołem zatoki stępu. Przeciążenie, praktycznie nieznane w środowisku sportowym z racji rzadkiej diagnozy. Wbrew pozorom nie do końca jest takie trudne w weryfikacji. Zapraszam do kolejnej podróży traumatologicznej.


Zespół zatoki stępu został opisany po raz pierwszy ponad 50 lat temu przez D. O'Connora (1, 2) jednak z pewnością wielu lekarzy, a co dopiero miłośników biegania, o problemie nie słyszało. Pierwotna nazwa, wzięta za tytuł tego tekstu, używana w polskiej terminologii medycznej (3), związana jest z anatomiczną strukturą – zatoką stępu (o tym poniżej). W piśmiennictwie angielskojęzycznym zatoka ta zwana sinus tarsi stanowi również sporą część nazwy schorzenia. Pełne i najczęściej spotykane miano – sinus tarsi syndrome (4, 5, 6, 7; w skrócie STS) czasami zamiennie stosowane jest z sinus tarsitis (4) – będącym synonimem stanu zapalnego toczącego się w obrębie zatoki stępu.

Opisując tytułową strukturę trzeba mówić o niewielkim zagłębieniu w górno – bocznej części stopy na granicy kości piętowej i skokowej. Wypełnienie tej okolicy stanowi wiele dobrze unerwianych elementów, jak więzadła czy torebka stawowa stawu skokowego dolnego, a wszystko to umieszczone jest wśród tkanki łącznej (5) i tłuszczowej (3, 5). Oczywiście przez światło zatoki przebiegają również naczynia krwionośne (4, 5) czy nerwy (5 – mechanoreceptory i wolne zakończenia nerwowe „podwieszone” w tkance tłuszczowej; 6 – nerw łydkowy wraz z odgałęzieniami). Ważnymi dla etymologii zespołu zatoki stępu są poszczególne więzadła - zewnętrzne, jak trójgraniaste i piętowo-strzałkowe (5) oraz przede wszystkim te wewnętrzne, czyli międzykostne skokowo – piętowe i szyjne (5, 6; w oryg. cervical ligament). To właśnie one utrzymują stabilność dolnego stawu skokowego (5). Gdy pod wpływem serii mikrourazów czy skręceń kostki (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8) dochodzi do znacznego uszkodzenia więzadeł, szczególnie tych wewnętrznych (1, 5), niestabilność całego układu powoduje nadmierną supinację czy pronację stopy. Podczas kroku biegowego oznacza to znacznie większe obciążenia przenoszone na staw skokowy i tym samym struktury znajdujące się w jego pobliżu, a więc zatokę stępu. Uszkodzenia i podrażnianie tkanek doprowadza wreszcie do stanu zapalnego (1, 4, 5), czego objawem jest ból i dyskomfort dysfunkcyjnego obszaru. Często doprowadza to także do zmian fibrotycznych w tkance łącznej (5; blizny i zwłóknienia – przyp. aut.), co jeszcze bardziej zwiększa niestabilność. Niektórzy autorzy (2, 6) uważają, że 70-80% przypadków zatoki stępu powstaje w następstwie inwersyjnego skręcenia kostki, zaś pozostałe 20-30% to wynik ucisku, uwięźnięcia tkanek pod wpływem np. cyst czy nadmiernej pronacji. Większość piśmiennictwa potwierdza także ten drugi mechanizm (2, 3, 4, 5, 6, 7, 8). Warto dodać, że oprócz wyżej wymienionych wszelkie zmiany prowadzące do niestabilności stawu skokowego, a więc np. choroba zwyrodnieniowa (3), również mogą doprowadzić do problemów z opisywaną jednostką chorobową.

Dyskomfort w tytułowym schorzeniu odczuwany jest w górno – bocznej części stopy – zatoce stępu (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8), a czasem głęboko w środku tej okolicy (4). Ból ten ma charakter ostrego kłucia, uszczypnięcia (3) lub stopniowego narastania podczas stania czy aktywności fizycznej (3, 4, 5), tym bardziej jeśli wysiłek wykonywany jest na nierównym podłożu. Zresztą wrażenie niestabilności kostki jest także jednym z objawów (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7). Często ból można wywołać poprzez palpację strategicznej okolicy czy ruch ewersji (1, 2; stopa zwrócona grzbietami palców do wewnątrz) i inwersji (1, 2, 3, 4, 5, 6; podeszwa stopy zwrócona do środka ). Pacjenci skarżą się także na sztywność poranną stawu (3, 4, 5, 7), a w przypadkach bardziej zaawansowanych widoczne jest zaczerwienienie i obrzęk dysfunkcyjnego obszaru (3, 5).


Mimo dosyć charakterystycznych objawów w przypadku braku pewności co do diagnozy, tym bardziej jeśli nie ulegliśmy urazowi inwersyjnemu kostki, warto udać się do specjalisty. Ten wykluczy schorzenie ścięgen mięśni strzałkowych, subluksację kości sześciennej (1, 5) czy złamania kości piętowej oraz skokowej (6). Zrobi to korzystając z badania fizycznego, a więc palpacji i przetestowania stawu pod względem niestabilności, siły mięśniowej. Oczywiście obserwacja biomechaniki stawu w statyce i dynamice również może być przydatna (tu patrz stopa płaska, nadmierna pronacja). Dodatkowo może posłużyć się zdjęciem RTG (1, 2, 3, 5; pozwala wykluczyć stan zapalny tkanki kostnej, międzykostne cysty czy wszelkie złamania), tomografią komputerową (1, 2, 6; szybciej wychwyci wtórne zmiany kostne niż RTG), scyntygrafią (1, 2; wyeliminuje zmiany zapalne w stawie) czy rezonansem magnetycznym (1, 2, 3, 4, 5, 6, 7; najdokładniej pokazuje wszelkie zmiany w tkankach miękkich zatoki, w tym szczególnie stan więzadeł czy degenerację w stawie). Stuprocentowe potwierdzenie diagnozy specjalista może dopiero uzyskać po bezpośredniej artroskopii (2, 3) lub wstrzyknięciu kosrtykosteroidów czy środka znieczulającego w obszar zatoki (1, 3, 4, 5). W drugim przypadku wyeliminowanie objawów potwierdza przypuszczenia.

Przejdź do części kolejnej...

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.