Spokojnie...jeszcze jestem :-)

Wakacje pełną parą i stronka przeżywa lekki spadek oglądalności. Zdaję sobie sprawę, że to głównie przeze mnie i mam spore poczucie winy. Ostatnio nie mam czasu za dużo postować. Człowiek gna wszędzie i im szybciej gna tym mniej ma czasu na wszystko. Taki to już urok dorosłości. Dobrze, że chociaż w tym bieganiu można zadbać o jakąś stałość i względne pewniki (nogi powoli odpuszczają i wygląda to coraz lepiej). Poza tym codzienne obowiązki wobec zmian w karierze zawodowej żony (w sumie dobrze jest być kurą domową), "robienie" mieszkania na wrzesień czy całkiem dobry "off sezon" fitnessowy nie pozwalają mi działać jak wcześniej. Do tego te cięższe treningi...Postaram się zadbać o jak najszybsze rozprawienie się z przeciwnościami i powrót do wcześniejszej częstotliwości. Choć nie powiem, że mocno myślę nad charakterem funkcjonowania stronki w pewnym kierunku...ale to jeszcze muszę przemyśleć czy podołam. 

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.