Trening maratoński trwa (plan na 58 dni przed startem)...

Wreszcie trening maratoński trwa. Po nieprzyjemnym okresie pracy pod "dychę" powoli dochodzę do siebie i już chyba zaczynam łapać wiatr w żagle. Tradycyjnie w tym momencie widać także braki i błędy podczas przygotowań do sezonu czy brak pewnych działań wyrównawczych. Mimo wszystko dotychczasową część treningu mogę uznać za bardzo udaną, jeśli oczywiście spojrzeć na okoliczności wokół. W sumie tak czy siak i tak nie mógłbym pewnych rzeczy zrobić lepiej. Trening biegowy to sztuka cierpliwości...


Tak, jak zazwyczaj bywa, dłuższe wybiegania - sól treningu maratońskiego - dały mi sporo pewności. Tradycyjnie pierwsze - okrutne i wykańczające, a z każdym kolejnym jest lepiej. Zrobione i powtórzone 32 kmy, z czego nawet niektóre odcinki szybciej niż zamierzałem (swoją drogą troszkę bezsensowne 4:35/km), już jakoś trawione jest przez mój organizm. Mimo wszystko jeszcze w tym momencie (a ten nadarzy się już szybko) nie wyobrażam sobie kończenia wybiegania po 4min na km. Przecież takie a nie inne tempo startowe jest pod 2h48 w maratonie ;-) Obym uwierzył prędzej czy później, że mogę to zrobić. Najważniejsze to ten względny luz w trakcie biegu i średnie tempa w granicach 5 min przy średnim tętnie poniżej progu tlenowego. Krzepiące.

Akcenty podtrzymujące szybkość, których będzie coraz więcej, też zrealizowałem tak, jak zamierzałem. Co jest dosyć dziwne, bo zawsze coś nie grało. Teraz też nie jest idealnie - szwankuje mi cały czas lewy zginacz głęboki i prawe kulszowo - golewniowe - lecz mimo wszystko jakoś daję radę i to nawet bez większego bólu (porównując do poprzedniego sezonu). Najgorsze, że nie ma czasu teraz na leczenie i jakoś będzie trzeba dobiegać przygotowania do końca. Teoretycznie może to kwestia wykonywania odcinków na bieżni, gdzie jednak te elementy bardziej dostają w tyłek. Może tak, może nie...sprawdzę napiszę.


tydzień
pon
wtśrczwptndz
18-24VIII

bieg 30'
bieg 60'
(w tym 35'AT)
indoor 1h
bieg 45'

15km BNPbieg 30km
(ost. 5km w TS)
25-31VIII

bieg 30'

bieg 60'
(w tym 40'AT)

indoor 1h


bieg 40'

15km BNPbieg 30km
(ost. 10km w TS)
1-7IX

bieg 30'
(sob)
spinning 2h

rano:
bieg 60'
(w tym 45'AT)
wieczór:
indoor 1h


spinning 2h

bieg 30'IV Iławski
Półmaraton 
8-14IX

bieg 30'
(sob)
spinning 2hrano:
bieg 60'
(w tym 45'AT)
wieczór:
indoor 1h


spinning 2h

15km BNPbieg 30km
(ost. 10km w TS)
Legenda: bieg 30' - bieg w zakresie tętna poniżej 65%HRmax z rezerwy, u mnie 135-140ud./min; bieg 30km - bieg w zakresie poniżej 70%HRmax z rezerwy, u mnie poniżej 150ud/min /poza TS gdzie tempo startowe maratońskie; 40'AT - bieg  40 minut w okolicach progu przemian anaerobowych; 15km BNP - 15km biegu z narastającą prędkością, u mnie głównie tempa może w ostatnich 20% dystansu szybciej niż prędkość progowa; sob - trening może być realizowany w sobotę; pozostałe - zajęcia.

Plan chyba najtrudniejszy jaki zamieściłem do tej pory. Stąd też ogromny strach przed nim i niewiedza czy dam rade go zrealizować. We wrześniu zaczyna się sezon fitness więc odpadną biegowe treningi regeneracyjne, które zamienią się w zajęcia spinning na spokojnym tętnie do 70%. Nie wiem jak czasowo uda mi się pobiegać akcenty, bo jedna godzina na 15km BNP nie wystarczy a czasem tylko właśnie taki czas mam między klientami czy zajęciami. Inna sprawa, że tę bieżnię mechaniczną będę musiał zamieniać już na twardsze podłoże startowe by nogi powoli się przygotowywały do biegu na asfalcie. To raczej raz w tygodniu od końca sierpnia/początku września. Zależne jest to od czasu, a tego ostatnio u mnie mało. Zresztą dlatego też ten wariant z treningiem dwa razy dziennie w środy.

Iławską połówkę chciałbym pobiec na ok. 1h21-22. Akurat pewnie krótko po niej przypadnie czas na prezentację kolejnej partii treningu i wrażeń z biegu, jak i relacji z walki z tym planem. Trzymajcie kciuki. Ciężko będzie...


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.