Czy biegacze długodystansowi są bardziej narażeni na degenerację stawów?

W dzisiejszym kąciku naukowym temat arcyważny i często będący na ustach przeciwników naszej ukochanej dyscypliny sportu. Każdy z zaczynających biegać z pewnością słyszał jakoby bieganie obciążało stawy i je zużywało. Ilu z nas lekarze o tym zapewniali?! Choroba zwyrodnieniowa stawów, bo tak w terminologii medycznej nazywa się ten straszak adeptów truchtania, dotyka wielu sportowców i "niesportowców". Pytanie ile w tym udziału biegania? Prezentacja paru badań poniżej...



Zacznijmy nudno i bardziej medycznie od samej definicji z popularnej wikipedii. Choroba zwyrodnieniowa stawów (łac. osteoarthritis), inaczej osteoatroza, jest jednostką chorobową będącą wynikiem zdarzeń zarówno biologicznych i mechanicznych, które zaburzają powiązane ze sobą procesy degradacji i syntezy chrząstki stawowej. Towarzyszy jej proces zapalny w obrębie błony maziowej i tkanek okołostawowych, ból i ograniczenie funkcji stawu jak i szerokie spektrum objawów. Mówiąc stricte "po biegowemu"staw w wyniku nieadekwatnych obciążeń treningowych, nierównowagi mięśniowej, złej gry stawowej i zaburzeń procesu regeneracji chrząstki nie nadąża z naprawą i powoli ulega uszkodzeniu. Wikipedia mówi o 2 milionach chorych w Polsce, a nawet o 17% społeczeństwa. Jak widać żartów nie ma. Nic dziwnego więc, że badacze taki sport jak bieganie - obciążający stawy dosyć mocno - wzięli pod lupę z każdej strony rozpatrując go pod kątem zwiększonego ryzyka.

Pierwsze badanie, przeprowadzone blisko ćwierć wieku temu rentgenografią sprawdziło stawy skokowe, kolanowe i biodrowe 30 biegaczy długodystansowych startujących zawodniczo w latach 50 (wtedy mieli po 20-30 lat). Z tej grupki jeden przerwał bieganie właśnie z powodu zwyrodnień a dwójka pozostawała nieaktywna ruchowo. Reszta cały czas truchtała w okolicach 20-40 km/tydz. Tychże biegających porównano do grupy kontrolnej 27 niebiegających o podobnych parametrach wieku, wagi, wzrostu i pracy). Analiza dotyczyła grubości chrząstki stawowej, stopnia degeneracji i występowania narośli kostnych. Nie znaleziono żadnych znaczących różnic. 

Dla rozwiania wątpliwości dotyczących starszego badania i mało obiektywnego sposobu diagnozowania zmian degeneracyjnych zacytuję podobne lecz o wiele nowsze z 2006 r. (2). Tutaj wzięto pod obserwację kolana i biodra niemieckiej elity maratońskiej (aktywne kariery między 1972 a 1986). Ponownie wykorzystano promienie Roentgena i trzy klasyfikacje kliniczne (do wglądu u źródła) badając 12 biegaczy. 3 z 38 przebadanych stawów kolanowych w porównaniu do grupy kontrolnej wykazywało spore zmiany degeneracyjne. Z kolei w jednym stawie biodrowym zauważono nieznaczne patologie, a w 6 z 28 zmiany umiarkowane. Wszyscy sportowcy natomiast osiągnęli wysokie wyniki w skalach klinicznych. Podsumowując autorzy badania podkreślili rzadkość choroby zwyrodnieniowej stawów kolanowych i podniesione ryzyko w stawach biodrowych u wyczynowych sportowców w porównaniu do grupy kontrolnej. Oczywiście na tę konkluzję musimy spojrzeć przez pryzmat wyczynowego uprawiania sportu.

W kolejnym badaniu, bardzo pomysłowym swoją drogą, spróbowano porównać zużycie stawów biegaczy różnego zaawansowania w trakcie przygotowań do maratonu (3). 7 początkujących, 6 doświadczonych biegaczy amatorów i 2 biegaczy wyczynowych zdiagnozowano rezonansem magnetycznym pod kątem zmian degeneracyjnych przed i po maratonie. Wszyscy w pierwszym badaniu nie wykazywali żądnych większych anomalii. Okazało się, że stawy biegaczy bardziej zaawansowanych i zawodowców zniosły obciążenia treningowe bez żadnych patologii. U początkujących zmiany w stawach krótko po maratonie były znaczne, co badacze podsumowali wpływem nieadekwatnego treningu. Chwalono natomiast korzyści odpowiednio dobranego treningu wytrzymałościowego, który według naukowców zwiększył adaptację stawów na ponoszone obciążenia i co więcej nie zwiększał ryzyka degeneracji. W pozytywnym tonie, choć mniej pewnie, wypowiadają się autorzy innego badania (4). Podkreślają oni mimo to, że póki co istnieje za mało danych by stwierdzić to bezsprzecznie. Ich zdaniem niektóre badania na zwierzętach wykazują zmiany degeneracyjne w kontuzjowanych kończynach czy atypowych warunkach laboratoryjnych. Podobnie notuje się sporo radiograficznych dowodów tych degeneracji u sportowców wytrzymałościowych, choć te nie wiążą się ze wzrostem symptomów choroby. Badacze jednak kończą podsumowaniem o prawdopodobnym braku większego zagrożenia z powodu uprawiania biegania długodystansowego i jego pozytywnym wpływie ochronnym na stawy (patrz wyżej większa adaptacja).

Oczywiście pamiętajmy o prawidłowym i metodycznym treningu, bo nawet jeśli mamy stawy ze stali to prawdopodobny pozytywny wpływ biegania na ich adaptację do obciążeń i tak nam nie pomoże. Zwróćmy uwagę, że nie równoważąc treningu odpowiednią pracą wzmacniającą, rozciągającą czy stabilizacyjną w przypadku biomechanicznych niedociągnięć problemy (stawowe) w końcu nas znajdą. Najlepszym wyjściem jest ich wyeliminowanie i dopiero potem metodyczny i progresywny trening. Przyjemnego i zdrowego biegania ;-)



Piśmiennictwo:

1. Long distance running and osteoarthritis, Kondradsen L., Hansen E. M., Am J Sports Med. 1990 Jul-Aug;18(4):379-81.

2. Is competive running associated with osteoarthritis of the hip or the knee, Schmitt H., Rohs C., Orthopade. 2006 Oct;35(10):1087-92.

3. Osteoarthritis from long-distance running, Hofman E., Wortler K., Sportverletz Sportschaden. 2005 Jun;19(2):89-93.

4. Does long-distance running cause osteoarthritis, Cymet, T. C., Sinkov V., J Am Osteopath Assoc. 2006 Jun;106(6):342-5.

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.