Jak zacząć biegać - początek cz. IV

about.mapmyfitness.com
Skoro dobrnąłeś już do etapu trzy- lub czterokrotnego wyjścia w tygodniu na 30 minutowe spokojne bieganie to właściwie zacząłeś już biegać ;-) Twoja przygoda z tą piękną dyscypliną sportu na dobre się otworzyła. Sam już po jakimś czasie zdecydujesz co zrobić z tą umiejętnością - naturalną i wbrew pozorom daną każdemu człowiekowi. Mimo wszystko mam dla Ciebie parę słów by wydźwięk tych paru wcześniejszych porad brzmiał w Tobie mocniej i stale ;-)

Bycie biegaczem to nie tylko "sztuka" przebiegnięcia kilkukrotnie w ciągu tygodnia "półgodzinki". To także zmiana swojego sposobu życia. Zmiana dziejąca się mimowolnie i przy minimalnym udziale naszej świadomości. Radość i duma, która zaczyna Cię wypełniać po dojściu do opisywanego etapu z pewnością pozwoli cieszyć się - paradoksalnie - większą energią w ciągu dnia. To te kilka uśmiechów więcej przekazywanych dalej, znajomym i nieznajomym, zmieniających świat ot tak po prostu. Chcąc nie chcąc staniesz się tego udziałem. Zaprawdę nie znam wielu smutnych biegaczy. Zatem zanim zaczniesz próbować biegać jeszcze bardziej pomyśl jakie niesie to konsekwencje...

Biegać więcej to naturalna kolej rzeczy. Tu kończąc tę część poradnika dla początkujących warto dodać parę porad, które też płynnie egzystujące pomiędzy biegaczem zaczynającym a już bardziej zaawansowanym, pozwolą przejść na tę drugą stronę. Pierwszą rzeczą jest włączanie w swój trening rozciągania. Ćwiczenia rozciągające przy tych 15 - 20 kmach tygodniowo powinny być obowiązkiem. Wcześniej o nich nie pisałem, bo słyszę te wieści o "braku czasu" adeptów biegania. Teraz - jeśli chcesz wejść na wyższy poziom - ćwiczenia są koniecznością (jednocześnie zapraszam do zakładki Ćwiczenia w menu głównym u góry). Warto także pobawić się prędkością. Krótkie fartleki (biegi ze zmiennym tempem) powoli będą Was wprowadzać w wyższe tempa biegu i odmienią monotonię treningową. Oczywiście cały czas większość struktury treningu zajmuje spokojne bieganko (mimo dochodzenia kolejnych środków treningowych). Jeżeli nudzisz się bardzo i już o wiele mniej męczysz fajną opcją jest wydłużanie jednego z treningów (z reguły dzieje się to w najswobodniejszy czas - weekend). Dociągnięcie do godzinki biegu pokaże kolejną nieznaną twarz tej cudownej formy aktywności fizycznej. Super jeśli do swojego treningu włączyłbyś także ćwiczenia wzmacniające (pełno materiałów w sieci - co innego ich rzetelność ;-)

Kolejne zagadnienia treningu zaawansowanego to już zupełnie inna beczka. Warto najpierw samemu poszukać dróg ku własnemu spełnieniu. Z pewnością dysponujesz już podstawowymi narzędziami (zdolność wykonania tych paru treningów w tygodniu daje sporą moc)  i oparcie się na nich jak i na następnych środkach będzie fajnym wstępem do wyższego stopnia treningu. No chyba, że koniecznie potrzebujesz dalszych porad. Wtedy zapraszam do śledzenia cyklicznych postów spod różnych kategorii na stronce biegającego brodniczanina. Tu wszędzie o tym pełno...


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.