To już prawie start...

aniotaoftruth.com
Rok od poprzedniej edycji, sześć miesięcy od rozpoczęcia poważniejszych treningów, kwartał od włączenia pływania w plan treningowy...wszystko to minęło błyskawicznie. Litry potu, TORQ Energy i Recovery, 177 godzin treningu od czasu użytkowania mojego Suunciaka (ostatni tydzień lutego), wielokrotne "nie" dla równie mile spędzonego czasu z rodziną, mnóstwo opuszczonych butelek piwa, uśmiechów bliskich i nieprzespanych nocy (przez poranny basen, zresztą zapewne ta dziś również). To wszystko stawiam na szali jutrzejszego występu podczas Volvo Triathlon Series Brodnica. Cokolwiek by się zdarzyło to wszystko bezcenne i niepowtarzalne wiodło mnie do spełnienia marzenia. Jak już pisałem wcześniej, samo podjęcie próby, stanowiło już jego realizację...więc nie pytaj mnie jak tego dokonać tylko po prostu to zrób. Jutro to już tylko ciąg dalszy...

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.