Czy bieganie może przeciwdziałać bezsenności?



Dzisiejszy kącik naukowy poruszy trudny temat bezsenności. Przecież wokół sporo znajomych, przyjaciół czy sąsiadów, którzy z przerażeniem oczekują nocy, a wraz nią ciągłego przekładania się w łóżku. Temat bardzo przemilczany a przecież światowe organizacje zdrowotne mówią o nim coraz częściej. Jednak pytanie brzmi" "Czy regularna aktywność pomaga czy przeszkadza w wysypianiu się?". Niby odpowiedź jest tendencyjna i oczywista. Sprawdźmy to...




Skoro to takie oczywiste na pierwszy ogień przyjrzyjmy się porównaniu tej tendencji pomiędzy amatorami a sportowcami (1). Pod lupę wzięto aż 434 dorosłych, z czego 258 sportowców (ogólna średnia wieku to 17,2 ), którzy wykonywali odpowiednio 14,69 h lub 4,69 h wysiłku na tydzień. By ocenić "sprawność" snu badani musieli prowadzić 7-dniowy dziennik z wypełnianą każdego dnia ankietą. Wszystkie dane wskazywały na lepszy model snu u sportowców. Ci notowali wyższą jakość snu, szybsze zasypianie i rzadsze przebudzenie po nim, tak samo jak mniejsze zmęczenie czy wyższą koncentrację w ciągu dnia. Ćwiczący rzadziej uskarżali się także na większy niepokój czy częstsze objawy depresyjne. W porównaniu płci - kobiety cechowały się rzadszymi problemami z sennością. 

Spora liczba badanych, przy mimo wszystko subiektywnej ocenie jakości snu, każe traktować badanie dosyć poważnie. Z drugiej strony jednak przecież trenujący po 2h dziennie sportowiec musi być zmęczony i zdecydowanie na sen nie narzekać (przypuszczamy, że trening jest mądrze sterowany i nie przetrenowujący). Co do zwiększonej koncentracji czy mniejszego zmęczenia trudno jest znaleźć wytłumaczenie. 

Warto może w tym kontekście porównać jakość snu osobników mniej wysportowanych a zaczynających ćwiczyć regularnie - choć w systematyce wygodnej dla marudzących na brak czasu w dni powszednie. W tym celu prześledźmy badanie kolejne (2), gdzie przebadano 51 dorosłych (w tym 27 kobiet, średni wiek 18,3). Najpierw podzielono ich na grupę biegową, która przez dni weekendowe kolejnych 3 tygodni rano biegała średnio intensywnie (w oryg. moderate)  przez 30 minut, oraz grupę kontrolną. Przed i po tych 3 tygodniach obie grupy przebadano encefalografem i pod kątem zmian fizjologicznych. Ponownie okazało się, że grupa bardziej usportowiona (choć przecież jednak amatorska i przy zaledwie 1-1,5h poziomie wysiłku/tygodniowo) notowała mniejszą senność w ciągu dnia, większą jakość snu i koncentrację podczas całej doby. Obiektywne wskaźniki wskazują na m. in. wzrost czasu snu wolnofalowego (w oryg. slow-wave sleep), co wg wikipedii jest wyznacznikiem lepszego snu.

Po raz kolejny okazuje się, że ruch to zdrowie i wbrew pozorom jego większa ilość niekoniecznie musi prowadzić do problemów bezsenności. Zauważmy, iż w drugim badaniu nawet 3 tygodnie względnie regularnego wysiłku fizycznego wystarczyły by sen się polepszył. Temat jest bardzo ciekawy i na pewno jeszcze będzie wnikliwiej sprawdzany przez badaczy.


Piśmiennictwo:

1. High exercise levels are related to favorable sleep patterns and psychological functioning in adolescents: a comparison of athletes and controls.S. Brand, M. Gerber, J Adolesc Health. 2010 Feb;46(2):133-41. doi: 10.1016/j.jadohealth.2009.06.018. Epub 2009 Aug 18.

2. Daily morning running for 3 weeks improved sleep and psychological functioning in healthy adolescents compared with controls. N. Kalak, M. Gerber, J Adolesc Health. 2012 Dec;51(6):615-22. doi: 10.1016/j.jadohealth.2012.02.020. Epub 2012 May 1.

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.