Trudne miłego początki, czyli Volvo Triathlon Series Brodnica za nami...


zdj. E. Rzepka

Zeszłoroczny start, mimo charakteru debiutu, po miesiącu poszedł w zapomnienie. Próba przypomnienia sobie męczarni podczas Volvo Triathlon Series Brodnica 2015 urastała do rangi niemożłiwego. Tym bardziej porównanie poprzedniej trasy biegowej z tegoroczną, znacznie trudniejszą, spełzało na niczym. Mimo wszystko rachunek prawdopodobieństwa dla Volvo Triathlon Series Brodnica 2016 ponownie wskazywał na szaloną walkę ze swoimi słabościami. Okazało się, że te pojawiały się już od samego początku. To był kolejny udany triatlonowy weekend w Brodnicy.


11 - 12 czerwca 2016 w Polsce z pewnością bardziej kojarzony był z pierwszym meczem reprezentacji na Euro. W Brodnicy już od dłuższego czasu data wyznaczała kolejny, trzeci, start cyklu Volvo Triathlon Series w naszym mieście. Tradycyjnie w związku z przebudowami dróg przepięknie kończąca się trasa biegowa z pierwszej edycji dwa tygodnie przed startowym weekendem została przerobiona na piekielnie trudną, pagórkowatą drogę przez mękę. Wielokrotnie w rozmowach z kolegami - współuczestnikami zastanawialiśmy się ilekroć na "Jaśkowej drodze" zobaczymy triatlonistów - piechurów. W końcu dlaczego w Brodnicy ma być tak zwyczajnie, płasko?! Byłoby za nudno...


Zdecydowanie jednak 452 finisherów Volvo Triathlon Series Brodnica 2016 nie mogło narzekać na nudę. Już pierwszy sobotni dystans, 1/4 IM, stał pod znakiem mocnego wiatru, a zatem fal na pływaniu i trudności podczas jazdy na trasie Brodnica - Ciche. Warunki na wodzie w pierwszym rzucie zabrały jednego ze śmiałków a pozostali (242 zawodników) dalej musieli zmagać się z przeciwnościami przygotowanymi przez organizatorów (G&G Promotion i miasto Brodnica). Co ciekawe triumfator, Sebastian Najmowicz, w finalnym biegu na 10550 m mijając linię mety z czasem 37:33 (a całości 2h02:25) chciał pierwszy zadać kłam trudności trasy biegowej. Powiem szczerze, że już wtedy powoli zacząłem przypominać sobie zeszłoroczne zmęczenie 1/2 IM. Tym bardziej patrząc na 8 "brodniczaków" z trudem biegających po 5 km rundach ze sporym wznosem. Stres przedstartowy rósł...choć słabszy treningowo teoretycznie miałem startować na totalnym luzie. 

Krótka noc, na całe szczęście, minęła błyskawicznie i wreszcie "trudności" mogły się rozpocząć. Wiało mniej i miało być cieplej. Zapowiadał się interesujący dzień. 9.00 i 81 "schipowanych" triatlonistów czekało już na sygnał startera. Jak to z reguły bywa od tego momentu wszystko puszcza i już tylko liczy się radość pokonywania kolejnych kilometrów. Samo pływanie przebiegło bez większych problemów - liczba uczestników w porównaniu z rokiem ubiegłym spadła o blisko 50 osób - "pralka" była znacznie bardziej łaskawa. Ba nawet te moje wyjście z wody przypominało względnie normalny trucht a obecność w pierwszej strefie zmian została zapisana w głowie. W zeszłym roku było zgoła odmiennie. Edycja 2016 według osobistego planu miała także charakteryzować się lepszą i kontrolowaną jazdą, Prawie się udało, bo na drodze ku temu stanęła awaria sprzętu. Szczęśliwie zajście na nawrocie na drugą rundę (22,5 km) miało swoich bohaterów. Pęknięty łańcuch w ciągu 8 minut został naprawiony przez ekipę organizatora (DZIĘKI WIELKIE PANOWIE!!!) i dalsza jazda toczyła się już swoim rytmem. Gdy mijałem tabliczkę "85 km" wiedziałem już, że na 99% ukończę 1/2 IM po raz drugi z rzędu. Przede mną pozostawał pojedynek z trudną trasą biegową...

zdj. E. Rzepka

Obserwacje poczynione wcześniej okazały się być właściwe - pierwszy 500 m podbieg robił sporą różnicę - dlatego pewnie spora część zawodników z dalszych miejsc została zmuszona do marszu. Widzieć "ludzi z półżelaza" idących - bezcenne. Jako doświadczony biegacz trasę pokonałem względnie planowo z dziesiątym czasem zawodów (1h30:57). Górki rzeczywiście były odczuwalne, ale nie na tyle co problemy żołądkowe (zresztą zakończone wizytą na poboczu podczas 3 rundy). Tegoroczny zwycięzca, Sergiusz Sobczyk, również potwierdził trudniejszy przebieg dystansu - czas 4:12:08 o ok. 8 minut gorszy niż na poprzedniej trasie był znaczący. Drugi zawodnik pojawił się na mecie aż 17 minut później. Tocząca się gdzieś pomiędzy walka na 1/8 IM przyciągnęła 110 uczestników. Maciej Kosmala z Elbląga robiąc ją w 1h04:33 nie dał szans innym. W przypadku pań triumfowały Anna Żychska (5h33:42), Aleksandra Sosnowska (2h28:15) i Paulina Załucka (1h12:18).

Podsumowując Volvo Triathlon Series Brodnica 2016 po raz kolejny trzeba przyznać ogromne brawa organizatorom. Tegoroczna edycja moim zdaniem była najlepsza i przygotowana perfekcyjnie (i tu bez znaczenia jest szybki ratunek dla mojego łańcucha). Trudna trasa rowerowa z pewnością zostanie już na stałe w rozkładzie jazdy, ale "biegówka" w przyszłym roku zapewne wreszcie powróci do miasta. Wtedy regionalne królestwo triatlonu - oddalone o blisko 30 km Górzno - zostanie zdetronizowane i brodnicki triatlon nabierze jeszcze jaśniejszego oblicza. Tym bardziej okraszone taką wysoką frekwencją startujących brodniczan. Gratulacje dla wszystkich uczestników. To był naprawdę piękny weekend.


Wyniki brodniczan:

1/2 IM

41. Sobiechowski Andrzej      5h18:10 (43:13, 3:56, 2h50:55, 1:04, 1h39:01)
44. Murawski Łukasz             5h19:35 (39:34, 3:12, 3h04:23, 1:29, 1h30:57)
60. Kostański Adam               5h35:04 (43:55, 4:22, 3h00:30, 2:01, 1h44:16)
61. Gerka Jacek                      5h35:05 (41:20, 3:18, 3h01:47, 1:13, 1h47:27)


1/4 IM

21. Drogorób Marcin             2h20:08 (tylko czas pływania - 19:51)
59. Wierciński Artur              2h32:31 (19:06, 2:18, 1h24:01, 1:04, 46:02)
73. Śliwiński Artur                2h34:33 (17:29, 1:38, 1h25:44, 0:41, 49:01)
151. Jarzębski Grzegorz        2h49:17 (25:15, 4:24, 1h28:38, 1:49, 49:10)
180. Rzepka Andrzej             2h54:57 (25:30, 3:04, 1h32:29, 1:26, 52:28)
195. Kwiatkowski Grzegorz  2h58:19 (21:56, 2:34, 1h31:12, 1:10, 1h01:26)
209. Wójcik Tomasz              3h01:55 (22:55, 5:23, 1h37:08, 2:15, 54:14)
222. Brózda Katarzyna          3h11:21 (21:25, 2:57, 1h51:13, 1:32, 54:14)


1/8 IM

15. Sobiechowski Piotr         1h15:13 (9:05, 1:29, 41:03, 0:49, 22:47)
19. Barański Grzegorz          1h15:59 (8:26, 1:40, 40:47, 1:04, 24:02)
60. Rżeński Robert               1h28:01 (15:20, 2:09, 44:36, 0:30, 25:26)
69. Rosiński Marek               1h31:23 (11:24, 3:16, 45:18, 2:21, 29:05)
77. Bartkowski Maciej          1h33:41 (11:42, 2:52, 45:49, 0:41, 32:38)
88. Śliwińska Anna               1h37:47 (14:30, 1:55, 49:20, 1:09, 30:53)
92. Stańko Robert                  1h39:45 (9:33, 4:04, 49:01, 0:53, 36:14)
104. Kopaczewski Łukasz     1h51:28 (17:46, 3:18, 53:22, 1:20, 35:42)

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.