Czy dany styp sklepienia stopy prowadzi do charakterystycznych kontuzji?

feetrelief.com

Pytanie przewodnie, jak w przypadku większości tytułów "kącika naukowego", otwiera wiele innych ważnych kwestii biegowych. Czy zatem można lekceważyć propagowany od wielu lat podział butów biegowych na te dla bardziej pronujących, lekko pronujących, neutralnych i supinujących (na zachodzie skracają to do butów amortyzujących i stabilizujących)? Przecież producenci butów między innymi przeciwdziałaniem kontuzji argumentują swoje systemy i technologie. Czy warto stosować wkładki korygujące sklepienie w przypadku niektórych przeciążeń (tym bardziej "niepasujących" do stopy)? Takich pytań jest mnóstwo...Bądź co bądź zobaczmy najpierw co wymyślili autorzy badania.

Od razu na wstępie zaznaczę, że chce tylko zasygnalizować problem i zmienić lekko podejście do Waszych stóp oraz dbałości o biomechanikę swojego ciała. Badanie jest na małej grupie, więc jakoś strasznie rzetelne nie jest. Z pewnością jednak z krótkiego (3-4 letniego) doświadczenia klinicznego mogę już potwierdzić, że wiele innych obserwacji badawczych z pewnością potwierdzi wnioski podane poniżej. Jednak zacznijmy od początku...

40 biegaczy (podejrzewam, że amatorów - w skrócie nic nie ma napisane!) podzielono na dwie grupy; jedną o wysokim sklepieniu stopy, drugą o niskim (nie dotarłem tez do parametrów, ale zapewne ta druga dotyczy klinicznej nadpronacji, a uwierzcie kryteria są dosyć ostre i wielu teoretycznie z jakimś względnie podniesionym łukiem podłużnym stopy tez by tam było!). Zebrano historię ich kontuzji biegowych dzieląc ja na podgrupy segmentu przyśrodkowego i bocznego, tkanki kostnej i miękkiej czy kolana i kostki/stopy. Okazało się, że biegacze z wysokim sklepieniem częściej narażeni byli na przeciążenia kostki/stopy, kostne i w segmencie bocznym. "Niskosklepieniowcy" przeciwnie - częściej pojawiały się problemy w kolanach, tkance miękkiej i przyśrodkowo.

Dla doświadczonych terapeutów/masażystów tu nie ma żadnego zaskoczenia. Biomechanika takich róznych "sklepieniowców" jest odmienna co powoduje zupełnie inną pracę aparatu ruchu. Tę prezentację bardziej przygotowałem pod kątem amatorów sportu, którzy cały czas myślą, że wystarczy tylko poruszać się i poskakać, a całe zaplecze "handlowo - zdrowotne" wymyśla pewne okoliczności by na tym zgarnąć kasę (oczywiście nie ręczę słowem za skuteczność działań firm okołobiegowych - pole do kombinacji jest spore...zresztą spójrzmy na "spożywkę"). Niestety przy większej ilości treningów w tygodniu trzeba poświecić przez parę tygodni chwilę czasu na korektę swojego ciała. Oczywiście im więcej treningu tym więcej zabawy. 

(Od razu odpowiadam na zadane zapewne pytanie "Co znaczy przy większej ilości treningu?". Jest to niestety sprawa bardzo indywidualna. Z mojego doświadczenia wynika, że te cztery treningi w tygodniu z reguły już dla większości będą granicą "większej ilości treningu".)


Arch structure and injury patterns in runners, D. S. Williams, I. S. McClay, Clinical Biomechanics, Volume 16, Issue 4, May 2001, Pages 341–347



Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.