Pierwsze koty za płoty, czyli sezon 2016/17 rozpoczęty...



Tych, co regularnie stosują okres roztrenowania, nie trzeba przekonywać, że mija on błyskawicznie, choć błogo. Teoretycznie podczas tych paru tygodni powinno się zaplanować kolejne kroki swojej "sportowej kariery". Z reguły jednak, podczas "błogości" amator odwleka to jak najpóźniej może, aż wreszcie czyni to w pierwszych tygodniach treningu. Ja też - przyznaję się - usiadłem do tego dopiero pod koniec drugiego tygodnia sezonu 2016/17. Wcześniej jakoś tak brakło mi odwagi a w kotle wielu myśli później jakoś się pogubiłem. No i moje pierwsze koty chyba były zbyt nadmuchane...za co zapłaciłem w ostatnich dniach.


Sukces sezonu 2015/16, czyli z lekkością nabiegane 2h58 (i tylko 30 s. od zyciówki!) w 17.Poznań Maratonie przy trudności pogodzenia treningu z życiem zawodowo - rodzinnym, lekko zawrócił mi w głowie. Przyznaję, że sam już nie wiedziałem jak ugryźć kolejne ciężkie 11 miesięcy systematycznego treningu. Czy pójść już mocniej i okazalej (powiedzmy na te 80%) czy pozostać na spokojnym, "wciskanym" w życie treningu (patrz 60%). Głupkowatość i chora ambicja mojej podświadomości oczywiście kreowała już nową rzeczywistość sezonu półzawodowego z budżetem zagwarantowanym w sporej części przez partnerów zewnętrznych i wolności trenowania na poziomie szczytowym ok. 14h wytrzymałościówki tygodniowo. Dałem się namówić głowie i cały projekt zajął mi praktycznie 3 tygodnie przemyśleń. Powstały 4 główne starty: 26 III - 10.Poznań Półmaraton, 21 V Volvo Triathlon Series Brodnica, 1/2 IM, 2 VII - Energy Triathlon Lidzbark Welski, 1/2 IM i 18.Poznań Maraton z myślą o życiówkach na "połówce" i maratonie, a przede wszystkim na mocnej walce na drugim "półironmanie" w sezonie. Nawet zbudowałem pod to okresy treningowe (choć na całe szczęście, patrz niżej, nie siedziałem nad rozpiską godzin):

- 7 XI - 4 XII etap przygotowawczy, pocz. okres przygotowawczego;
- 5 XII - 1 I etap podstawowy I;
- 2 - 29 I etap podstawowy II;;
- 30 I - 26 II etap rozbudowy;
- 27 II - 19 III etap szczytu formy biegowej;
- 20 - 26 III etap startowy i 10.Poznań Półmaraton;
- 27 III - 2 IV etap przejściowy, koniec okresu przygotowawczego;
- 3 - 30 IV etap rozbudowy, pocz. okresu budowania formy triatlonowej;
- 1 - 7 V etap "superintensywny";
- 8 - 14 V etap "regeneracyjny:'
- 15 - 21 V etap startowy priorytet B i VTS Brodnica;
- 22 - 28 V etap "regeneracyjny:'
- 29 V - 18 VI etap rozbudowy. koniec okresu budowania formy triatlonowej;
- 19 - 25 VI etap "superintensywny", pocz. okresu szczytu formy;
- 26 VI - 2 VII etap startowy priorytet A, koniec okresu szczytu formy.

Prawda, że wygląda to imponująco i nawet odrobinie szaleńczo? Na całe szczęście organizm psychofizycznie przypomniał mi w ten weekend, że to nierealne. Oczywiście okresy są ok (i pewnie z nich skorzystam...tym bardziej, że przemyślałem to organizacyjnie mocno), ale nie w ujęciu takich celów (zrzucenie wagi, połówka 1h20, maraton 2h50, 1/2 IM 4h50) i hierarchii (treningi ważniejsze niż praca, klienci). Choroba (po średniotrudnej, w ujęciu całosezonowym, sobocie - patrz plan tygodniowy poniżej) plus liczba stresów rodzinno - zawodowych i cała związana z tym liczba wybuchów nerwu pokazały, że nie ma na realizację projektu "półzawodowstwo" najmniejszych szans. Ciśnienie spadło i nastąpił powrót do deklaracji zeszłorocznych. Zatem witam Was podczas mojego kolejnego (pytanie czy tak naprawdę ostatniego tego rodzaju?) sezonu "odpoczynku" i próbowania ogarnięcia problemów kontuzyjnych, utrzymania jakiejś tam optymalnej formy. Słowem zabawa w sport trwa. Poniżej zarys tygodniowego planu treningowego etapu przygotowawczego w okr. przygotowawczym:


Pon
Wt
Sr
Czw
Pt
Sob
Bieg 45'

45' spinning
+
15'bieg
Bieg 45'
2x45'spinning

45'spinning
+
15'bieg/45' bieg
rano:Bieg 15km (w tym 6-10xprb)
wieczór: 45 min basen

Oczywiście do planu trzeba dołożyć robotę mięśniową wyrównawczą praktycznie codziennie przez 15 - 30 min. Zawsze sobie obiecywałem, że opiszę ją w oddzielnym poście, jednak czy to byłoby interesujące? W skrócie chodzi o ćwiczenia z taśmami (jako wyrównanie lub wstęp do ćwiczeń siłowych), ćwiczenia propriocepcji (stania - tez dynamiczne - na platformie balansowej w różnej formie - wyrównanie braków koordynacyjnych, antykontuzyjność) i ćw. stabilizacji (pilatesowe formy podporów, wstęp do ćw. siłowych i antykontuzyjność). Często dochodzi też 15 - minutowy dobieg do pracy (patrz wt, śr, pt), ale to można kategoryzować w formie regeneracji. 

Cele w obliczu braku czasu na "półzawodowstwo" wytworzą się w toku treningu. Zobaczymy co wyjdzie z treningu. Poprzedni sezon okazał się całkiem twórczym i kreatywnym czasem. Obawiam się jednak, że wtedy mogłem lecieć na wcześniejszej robocie (patrz solidne przygotowania do debiutu w 1/2 IM w 2015 r.), podładowanym akumulatorom (układ rodzinny 2+1 to nie to samo co 2+2!!!) oraz względnym schemacie pracy (teraz na 8-10 godz w klubie przy większej ilości klientów i w tym wciśniętym na szybko 45 min treningu i 5 min żarciu długo nie pociągnę - choć rok się udało ;-). Zapowiada się ciekawy sezon, w którym albo mogę oszaleć i zgorzknieć albo... no właśnie. Sam nie wiem ile pokładów energii tkwi w człowieku. Bądź co bądź uznaję sezon 2016/17 za otwarty!!!


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.