5.Półmaraton Grudziądz - Rulewo...



Tak, jak wcześniej, będąc młodszym nie lubiłem monotonii i rutyny, tak teraz, starzejąc się i szukając w niej oparcia, po raz trzeci pod rząd wybrałem kolejny już Półmaraton - Śladami Bronisława Malinowskiego - Grudziądz - Rulewo jako punkt startowy weekendu majowego. Nie zawiodłem się wcale. Co więcej co kolejny start zakochuję się w nieprzewidywalnej trasie - która teoretycznie ta sama, zawsze jest jakoś inaczej odczuwana a na pewno cały czas ciekawa - i standardowej już, przy niskim wpisowym, bardzo dobrej jakości organizacji. Tej imprezy nie da się nie lubić.

Piąta edycja biegu, z tego co mi wiadomo (a głowy nie dam), po raz trzeci rozegrana była dokładnie na tej trasie. Coś kojarzę, że przez dwa pierwsze lata szukano idealnego przebiegu półmaratonu (zapewne chodziło o początek w Grudziądzu - organizatorów proszę o korektę jeśli się mylę). Akurat z moim pierwszym udziałem nie wiedziałem za wiele o jej różnorodności. Wtedy byłem zupełnie zaskoczony. Miejska oparta na wielu zakrętach i kluczeniach pomiędzy większymi i mniejszymi ulicami część płynnie poprzez most imienia patrona biegu na piątym kilometrze przechodzi w etap szerokiej i czasem mniej lub bardziej wietrznej i nasłonecznionej krajowej 16-tki. Od 10 km trasa zmieniała się na część "wiejską" z węższą i fajną klimatyczną asfaltówką pomiędzy małymi wioseczkami by od ok. 16 km zacząć falować krótkimi asfaltowymi (w 2015 r. był jeszcze 1 km odcinek szutrowy) leśnymi pagórkami i zbiegami ze sztywnymi podbiegiem na 20 km. Potem koszmarnie zaskakujący kilkuset metrowy odcinek krosowy z finiszem po króciutkim ostrym podbiegu w kompleksie hotelowo - parkowym Hanza Pałac. Majstersztyk. I to chyba najmocniejszy i najbardziej charakterystyczny, przekonujący do powrotu tutaj, argument półmaratonu Grudziądz - Rulewo. Oczywiście obok doskonałej organizacji imprezy, mimo przecież różnych miejsc startu i mety. Tutaj za każdym razem biegnie się jak nigdy z przebiegiem trasy jak zawsze.

Tak też było w tym roku. Po drugim już bardziej spodziewanym udziale znowu byłem zaskoczony ciągłą zmiennością warunków. Tu nie dało się dłużej nudzić. Zresztą podobnie chyba stwierdza rzesza powiększających się z roku na rok uczestników. Po pierwszej debiutanckiej 300-tce w 2013 r. kolejne lata zahaczały o 542 w 2014, 596 w 2015 i, zlimitowanych już przez rozsądnych organizatorów, 695 w ubiegłym roku i ponad siedmiuset w tym. To cecha wielkich - by zatrzymać się w odpowiednim momencie i utrzymać jakość imprezy. Tu od kiedy pamiętam wszystko przebiegało jak w zegarku a kolejki przy posiłku regeneracyjnym (z reguły jogurt, pączek, zupa/makaron i piwo) oczywiście później się pojawiały. Jednak w swoistej przyjaznej i bardzo rodzinnej atmosferze pobliskich placów zabaw, paru miejsc do zjedzenia czegoś czy parku linowego zostawały gdzieś w tle szybko rozładowywane (maksymalnie 5 min. ?). 

W tym roku, przyjaciel półmaratonu, Mariusz Giżyński wygrywając go, już po raz drugi z rzędu z ogromną przewagą kilku minut, ustanowił bardzo dobry jak na "wysokościówkę" rekord imprezy 1h06:52 (poprzedni pobity o ponad 30 s.). Zwycięstwo wśród pań, po raz czwarty, osiągnęła Arleta Meloch klucząca tradycyjnie w zakresie 1h22-1h23 (w tym roku 1h22:57, choć rekord to 1h21:52). Znamienity jest także fakt, że po pierwszych dwóch edycjach z kenijskimi zwycięstwami (zapewne zmiana regulaminu i kolejna mądrość organizatorów!!!)  podium jest tu już regularnie polskie.

Zresztą co tu dużo chwalić imprezę tylko słowami. W tym roku wystartowało w niej sporo lokalnych, brodnickich biegaczy i 19 sztuk unikatowych "pakietowych" kubków 5.Półmaratonu - Śladami Bronisława Malinowskiego - Grudziądz - Rulewo (wraz swoją droga z chyba najładniejszym, jak do tej pory - a zawsze charakterystycznym i wręczanym przez burmistrza - medalem) powędrowało prosto do nich. Pośród wielu majowych imprez i niełatwego wyboru Grudziądz staje się chyba kultowym miejscem do biegania...

(indywidualna analiza startu w dziale "mój trening" już niebawem)

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.