Czy maraton rzeczywiście niszczy stawy?


Od wielu lat w wypowiedziach wielu ortopedów (nie przytaczam, z pewnością z łatwością znajdziecie w sieci) powtarzana jest fraza jakoby to maraton bardzo niszczył stawy i ich chrząstkę. Ba, pamiętam nawet zdanie, że przygotowania do maratonu są zdrowsze niż sam start maratoński. Dopiero on miałby źle działać na kolana czy biodra. Poniżej z ciekawością zaprezentuję badanie ukierunkowane właśnie na zdiagnozowanie zmian pomaratońskich.

Pod lupę badania przed- i pomaratońskiego wzięto sześciu rekreacyjnych i dwóch półprofesjonalnych biegaczy długodystansowych. Obserwacja za pomocą rezonansu magnetycznego przed i po biegu maratońskim miała wskazać nienormalności (stany zapalne chrząstki i szpiku czy wysięki stawowe) stawu biodrowego i kolanowego, a więc tych teoretycznie najbardziej narażonych podczas trenowania biegania. Dodatkowo wcześniej oddzielnie przebadano ich poprzez klasyczne RTG w kierunku nierówności biomechanicznych.

Okazało się, że spore w końcu obciążenia zewnętrznych sił podczas biegu maratońskiego były bardzo dobrze znoszone przez wytrenowane organizmy, a co więcej nie spowodowały żadnych najmniejszych zmian w obrazie rezonansu magnetycznego. U jednego z badanych zauważono mały wysięk w stawie kolanowym (18 m. wcześniej odbyta rekonstrukcja więzadła krzyżowego przedniego). 

Drugie badanie, chyba na kanwie poprzedniego, do obserwacji dołączyło sześciu początkujących biegaczy, którzy wcześniejszy maraton pokonali w co najmniej 4,5 h a ich historia wykluczała w ciągu 48 m. zabieg chirurgiczny a w ciągu 6 m. przetrenowanie. Okazało się, że u początkujących znaleziono w obrazie MR ślady wysięku, ale najmniejszych obrzęku stawu biodrowego i kolanowego.

Zatem przy zachowaniu rozsądnego planu treningowego, a przede wszystkim zadbaniu o balans między obciążeniami, przygotowaniem i utrzymaniem względnie zdrowego stanu organizmu, nawet długi bieg maratoński nie stanowi problemu dla stawów biegacza. Dodatkowo badacze w podsumowaniu napominają co nieco o selekcji w biegach długodystansowych. Zgodnie z moim doświadczeniem klinicznym nie trudno się nie zgodzić, jednak większym problemem jest znalezienie tego optimum zdrowego trenowania "na granicy".


MR Imaging of the Hip and Knee before and after Marathon Running, E. Hohmann, A. B. Imhoff, The American Journal of Sports Medicine, Vol 32, Issue 1, 2004.


MRI FINDINGS BEFORE AND AFTER MARATHON RUNNING, E. Hohmann, A. B. Imhoff, Orthopaedic Proceedings, vol. 87-B no. SUPP III 349-350


2 komentarze:

  1. hej
    " Ba, pamiętam nawet zdanie, że przygotowania do maratonu są zdrowsze niż sam start maratoński"
    ciekawe jak to się ma do tych ludzi, którzy przygotowując się do pierwszego maratonu(bo wtedy to jest najczęściej) biegają 30-35km a nierzadko chociaż raz przebiegają dystans maratonu. I to wszystko w ramach przygotowań.

    Zgadzam się z konkluzją: "
    Zatem przy zachowaniu rozsądnego planu treningowego, a przede wszystkim zadbaniu o balans między obciążeniami, przygotowaniem i utrzymaniem względnie zdrowego stanu organizmu, nawet długi bieg maratoński nie stanowi problemu dla stawów biegacza"
    choć trochę zastanawiam się czemu użyłeś słowa "długi" - czy chodziło o czas i dystans?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Piotrze,

      najzwyczajniej w świecie po prostu chciałem podkreślić "długość" maratonu jeśli chodzi o czas trwania i pokonany dystans. Jest to spore obciążenie pod tym kątem. Okazuje się, że nie aż tak duże dla doświadczonych organizmów.

      Usuń

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.