"Powięź. Sport i aktywność ruchowa" R. Schleip

edraurban.pl

We współczesnej branży fizjoterapii, masażu, treningu sportowego w ostatnich latach sporo mówi się o powięzi zatem nic dziwnego, że zaangażowany czytelnik poszukuje pozycji właśnie na ten temat. Ja również poszedłem tym kluczem i głownie z tego powodu wybrałem książkę z wydawnictwa Edra Urban & Partner. Sam byłem ciekaw co może stworzyć 26 autorów, doświadczonych klinicystów, pod egidą R. Schleipa i A. Baker. 

Redaktor, R. Schleip, wieloletni badacz powięzi w Ulm University, dyrektor naukowy Europejskiego Stowarzyszenia Rolfingu, laureat prestiżowej nagrody V. Jandy, tą książką dalej wypełnia misję głównego wieszcza tej fascynującej tkanki ludzkiego ciała..Zebranie tak sporej liczby "mądrych głów" podczas tworzenia kompendium branżowego rzadko kiedy się zdarza. Współinicjator i organizator pierwszego Kongresu Badań nad Powięzią musiał być z siebie dumny i zadowolony. Tym bardziej, że informacji do opublikowania na 276 stronach było zapewne wiele. Pomoc A. Baker, wieloletniej nauczycielki jogi, instruktorki pilatesu i specjalistki treningu powięziowego we współredakcji, musiała zatem być ogromna. R. Gnat, redaktor wydania polskiego, także nie miał łatwego zadania. Wszyscy ze swojej pracy wywiązali się świetnie, a "Powięż. Sport i aktywność..." rzeczywiście krótko mówiąc...rzuca na kolana. 

W dwóch częściach, teoretycznej i praktycznej, mamy 25 rozdziałów (kolejno 10 i 15) poukładanych tak by czytelnika nie zarzucić sporą liczbą informacji a przede wszystkim krok po kroku wprowadzić w tajniki profesjonalnego myślenia o powięzi, jej funkcjach i charakterystyce w treningu sportowym. Rozpoczynając od podstaw, czyli czystej anatomii, fizjologii, biomechaniki, dalej ruszamy przez sensorykę, tensegrację, hipo- i hipermobilność, oczywiste taśmy mięśniowo - powięziowe, stretching i jego nieporozumienia, kończąc na energii elastyczności i dynamice odbicia. Druga część to najpierw wyłożenie zasad treningu powięziowego, po czym całkiem logicznie ułożona prezentacja jego wykorzystania w jodze, pilatesie, systemie Gyrotonic, tańcu, sztukach walki, lekkoatletyce, piłce nożnej, medycynie sportu, treningu plyometrycznym i fitness. Znalazły się tu też rozdziały o elastycznym chodzie, diagnostycznych technikach badawczych oraz badaniu palpacyjnym i funkcjonalnym dysfunkcji powięziowych. O ile te dwie ostatnie są całkiem krótkie i branżowe to pozostałe poprzez każdego autora i specyfikę danej aktywności po kolei wprowadzają w ogólne zagadnienia powięziowe. Teoretycznie mówią w ten sam sposób, jednak np. fragment z jogi (niesamowicie!) tłumaczy co to jest elastyczność, sztywność, kilka stron o Gyrotonic zwraca uwagę na przestrzenność ruchu a bardziej techniczny zarys o treningu plyometrycznym analizuje cykl skrócenie-rozciągnięcie. Często dużo w tym wszystkim abstrakcyjności i poczucia jakiejś większej tajemnicy funkcjonowania tajemniczej sieci powiązań ciała z umysłem. Widać to szczególnie w "duchowo" napisanym rozdziale o sztukach walki (zaskakujący w takiej książce). Trzeba dodać, że taka "techniczna poezja" powtarza się prawie w każdym rozdziale i być może klinicyści, a więc całkiem przyziemni ludzie - specjaliści, nie mogli inaczej rozszyfrowywać przed nami sekretów powięzi.

Mi taki charakter prowadzenia tematu odpowiadał. Ba, po wcześniejszych epizodach z lekturami o powięzi, gdzie wszystko próbowano wytłumaczyć sztywnym technicznym językiem, byłem trochę zawiedziony. Trudno jest wyobrazić sobie działanie tak skomplikowanej wszechobecnej w ciele ludzkim struktury patrząc tylko samym szkiełkiem. W "Powięź. Sport i aktywność..." widać rzeczywistą chęć wytłumaczenia zagadnienia z odczuwalną pasją autora w tle. Daje to niesamowity efekt szerszego uczestnictwa w bogatym świecie wiedzy o powięzi a przede wszystkim lepsze zrozumienie tematu.

R. Schleip, moim zdaniem, stworzył dzieło niesamowite. Wyłożenie tak trudnego w opisie zagadnienia w tak techniczno - poetycki sposób wydawałoby się niemożliwe. Mimo wszystko taka narracja, zresztą dzięki indywidualnemu charakterowi każdego z autorów i ich dyscyplin, paradoksalnie bardzo pomagała. Ja byłem ogromnie zaskoczony przeskakując z jednego rozdziału do drugiego niby o tym samym a jednak zupełnie odmiennym. Finalnie "Powięź. Sport i aktywność..." dała mi ogromnie dużo materiału do pracy i właściwie odmieniła moje myślenie o aparacie ruchu człowieka raz na zawsze. 

(Dla biegaczy polecam rozdział "Metody funkcjonalnego treningu powięzi u biegaczy" aut. W. Kelsick'a - niesamowity wątek dynamicznego odbicia powięziowego, w ogóle cała analiza wstępna, jak i oczywiście same ćwiczenia)

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.