Sekret pływania w triatlonie

www.triathlon.org

"Jeśli dużo jeździsz albo biegasz, stajesz się szybszy. Z pływaniem tak nie jest - tu trzeba znaleźć kompromis pomiędzy techniką a możliwościami fizycznymi. (...)

To błędne koło. Musisz dużo pływać, żeby wyrobić siłę mięśni niezbędną do właściwego ruchu rąk, na który składa się mocne wyciąganie ramion i odpowiedni sposób zagarniania wody. Jeśli jednak pływa się za dużo, może się to negatywnie odbić na technice. Nie ma tez sensu ćwiczenie do perfekcji ruchu rąk przy wolnym, kontrolowanym tempie, ponieważ gdy tylko przyspieszysz, wszystko się posypie.

Podczas wyścigu nie należy starać płynąć się najszybciej, jak się da. Brzmi to dziwnie, ale sedno tkwi w tym, żeby zachować możliwie dużo energii, jednocześnie nie zostając w tyle. Dlatego podczas jednej z naszych głównych sesji treningowych na basenie przepływamy nieskończoną liczbę razy 100 m w czasie minuta dziesięć. Chodzi o to, żeby podczas wyścigu umieć płynąć właśnie w tym tempie z maksymalną łatwością i przy minimalnym wysiłku. (...)

Jak bardzo jesteś zmęczony po przepłynięciu 1500 m w tempie 100 m w minutę dziesięć sekund? Dla profesjonalisty to zasadnicze pytanie, ponieważ podczas wyścigu nie ma potrzeby płynąć szybciej."

                                                                       "Płynę, jadę, biegnę. Autobiografia..." A. i J. Brownlee


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.