Podstawę programową czas zacząć...



Życie sportowca nie jest łatwe. Tym bardziej sportowca - amatora (nawet jeśli się pojawia w plebiscycie Pomorskiej na Sportowca Roku ;-P ). Sporo zajęć wokół a tu jeszcze trzeba trenować. Oczywiście na tyle na ile ma się motywacji. No i ja myślę, że trochę oszalałem na nowo. Jednak kto nie próbuje ten stoi w miejscu...

Pierwszy okres treningowy, adaptacyjny (patrz tutaj), już za mną, Mniej więcej zrealizowałem to co zaplanowałem w tabelce. Niestety na basen nie chciałem tracić czasu zbyt przedwcześnie (patrz czasu rodzinnego, który bliżej ważniejszych okresów jest wypominany!), więc te jednostki odpuściłem. Tym bardziej, że w najbliższym sezonie raczej ta pojedyncza sesja na tydzień różnicy wielkiej nie zrobi (brak czasu!!!). Dołożyłem natomiast parę sesji ćwiczeń koordynacyjno - siłowych (zabawa z piłkami rehabilitacyjnymi, platformą balansową, kilka serii podporów) plus odrobinę (10 minut) dłuższe wybiegania. Summa summarum w tygodniu roboczym praktycznie codziennie pracowałem nad parametrami funkcjonalnymi aparatu ruchu (pon - trochę podporów po treningu biegowym, wt - siłka, śr lub czw - trening z piłkami/platformą, pt - siłka). Uwierzcie, mimo, że sesje "zabawowe" trwały ok. 30-40 min to i tak podtrzymywały obciążenia. Efektem było ciągłe lekkie zmęczenie podrasowane ćwiczeniami siłowymi w obwodzie - coś czego nie robiłem chyba już parę lat (moja ostatnia "czysta" siłownia odbyła się blisko dwa lata temu!, patrz strach przed nabraniem kilogramów). Powiem szczerze te tygodnie adaptacji całkiem mnie przeraziły. Jeśli przy 7 h treningu czuję już takie zmęczenie to co dopiero za parę miesięcy przy 13 h. Mam nadzieję, że tak jak bywało wcześniej, organizm się przystosuje.


Zatem trzeba kuć żelazo póki gorące...mój plan na najbliższy pierwszy okres podstawowy wygląda tak:

Pon
Wt
Sr
Czw
Pt
Sob
Ndz
Bieg 42'
(w tym 20' IIstr)

siłka 40'
90' spinning
 Bieg 45'
(w tym 6xprb)

90'
 'spinning

Bieg 15'
 siłka 40'
+bieg 30'

 Bieg 80'
 W
Bieg 80-90'
(w tym 40' IIstr)
siłka 40'
90' spinning
 Bieg 60'
(w tym 30' IIstr
+4xprb)
90'
 'spinning

Bieg 15'
  siłka 40'
+bieg30'

 Bieg 50'
(w tym 6-10xprb)
 Basen 45'
Bieg 70'
(w tym 50' IIstr)
siłka 40'
90' spinning
 Bieg 55'
(w tym 30' IIstr
+4xprb)
135'
 'spinning

Bieg 15'
  siłka 40'
+bieg30'

 Bieg 100'
(w tym 6-10xprb)
 Basen 45'
Bieg 60'
(w tym BNP 50')
siłka 40'
45' spinning
 Bieg 30'
45-90'
 'spinning

siłka 40'
+ bieg 15'
 Basen 45'
 W
Legenda: Bieg 80' - 80-minutowy bieg w I zakresie; 20'IIstr - dołożone w trakcie treningu 20 minut w II zakresie wg Friel'a; 6xprb - sześć razy przebieżka 80-100 m; siłka 40'+bieg 30' - po treningu siłowym od razu bieg 30-minutowy; jak nie ma plusa to odstęp kilkugodzinny między treningami!.

Pierwszy tydzień już w pierwszym dniu w wyniku małych perturbacji się poprzestawiał (miało być 50 minut). Z kolei w niedzielę miałem kończyć basenem, ale...jak już pisałem wcześniej...zasadę minimalizmu w treningu wyznaję już od dawna a ta jedna jednostka treningu na tydzień przez zimę pływaka ze mnie nie zrobi...co innego nieobecność w niedzielę w domu. A jak można coś odroczyć by później było lepiej? 

Drugi tydzień to już przestawka przez sobotni Charytatywny Bieg Mikołajkowy, w którym będę wolontariuszem. W ten dzień nie zrobię dłuższego treningu bo trzeba całą imprezę ogarnąć już od rana. Odbębnię wszystko podczas wcześniejszych treningów w tygodniu.

Trzeci tydzień najtrudniejszy objętościowo w całym okresie podstawowym I będę się już modlił o przetrwanie...a ten wolniejszy weekend przed też pozwoli się lepiej przygotować. Ostatni tydzień to już luzowanie i święta. Znowu nadrabiam czas rodzinny jak się da - przede mną trudniejsze okresy w przyszłości (patrz więcej nieobecności!).

W okresie podstawowym już ostrożniej dorzucam te treningi koordynacyjne. Troszeczkę robię lżejszej stabilizacji ćwiczeniami pilatesowymi, selektywnym ale krótkim wzmacnianiem lub delikatnymi podporami i więcej się rozciągam. Oczywiście wszystko by cały czas ukrywać swoje słabości. To musi być lżejsze, bo wszystko w tych 8-11 godzinach całego treningu czuć. 


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.