Ból nie akceptacji społecznej a samoakceptacja...

wikipedia.de

"Zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci codziennie stają przed wyborem typu "albo - albo": czy pozostać wiernym sobie - to znaczy cenić swoją integralność, granice i potrzeby - czy też poświęcić je na rzecz utrzymania relacji - to znaczy poddać się żądaniom zewnętrznym ze strachu przed karą lub odrzuceniem albo dla zachowania norm społecznych? Szanse przekształcenia takiego konfliktu w wybór typu "zarówno - jak" zależy od danej rodziny i tradycji prowadzenia dialogu i negocjacji oraz od zdolności danej osoby do wyrażania emocji w sposób osobisty. (...)

Nie istnieje coś takiego, jak doskonała rodzina czy doskonałe społeczeństwo. Konflikt zachodzący pomiędzy integralnością a wolą współdziałania, jeśli trwa przez dłuższy czas i pozostaje nierozwiązany, w rezultacie doprowadzi do pojawienia się u każdej ze stron objawów psychosomatycznych.  (...)

Im częściej poświęcamy swoja integralność na rzecz współdziałania, tym większy ból czujemy. Możemy tak się wyspecjalizować w tłumieniu tego bólu, że stanie się on niewidoczny zarówno dla nas samych, jak i naszego otoczenia. Jednak chcąc nie chcąc, zawsze wysyłamy werbalne lub niewerbalne sygnały, że coś jest nie w porządku. Jeśli wszyscy - my sami lub osoby nam najbliższe - potraktują ten sygnał poważnie, zrozumieją jego znaczenie i zmienią swój sposób postępowania, konflikt zostanie rozwiązany, a ból ustąpi. Jeśli żadna z tych rzeczy nie zdarzy, negatywne objawy spotęgują się lub ulegną przekształceniu - wypowiedzi przeobrażają się w akt fizyczny. Pierwszym sygnałem takiego wewnętrznego konfliktu jest zmęczenie (...)"

                                                                                J. Juul "Twoje kompetentne dziecko"


Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.