Wesołego Alleluja!!!


Będąc coraz starszy (hmm...brzmi to jakbym przeżył już z 50 wiosen) zdałem sobie sprawę, że cenniejszy jest ten czas kiedy możesz spojrzeć w oczy innych i poczuć spokój wewnętrzny Świąt Wielkanocy. Nie chodzi o to czy wierzysz w Zmartwychwstanie czy nie...to jest rzecz drugorzędna. Najważniejsze jest czy potrafisz cieszyć się tym momentem bycia razem. Tego moi Drodzy Czytelnicy Wam życzę. Oprócz tego byście te święta obok zgiełku stołu spędzili też wykonując swoją ulubioną aktywność. Bieganie. Maszerowanie. Kalistenikę. Cokolwiek innego. Wesołego Alleluja!!!

Brak komentarzy

© 2011-2016 Brodniczanin biega.Wszelkie prawa zastrzeżone. Obsługiwane przez usługę Blogger.